Sergio Agüero jest pod wrażeniem bramki Leo Messiego w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną oraz odpiera krytykę pod adresem cracka Barcelony.
Reprezentacja Argentyny w swoim pierwszym starciu na mistrzostwach pokonała Bośnię i Hercegowinę 2:1 po samobóju Seada Kolasinaca oraz pięknej bramce Leo Messiego. Wynik spotkania w końcówce ustalił Vedad Ibisević, który wykorzystał bierną postawę obrońców Albicelestes. Dzisiaj Argentyńczycy staną przed szansą na zdobycie kolejny trzech punktów. Tym razem podopieczni Alejandro Sabelli zmierzą się z Iranem, który w pierwszej kolejce sensacyjnie powstrzymał Nigerię.
W wywiadzie dla Times of India Sergio Agüero bronił reprezentacji Argentyny oraz wychwalał Leo Messiego, który w meczu z Bośnią zdobył swoją drugą bramkę w dziewiątym meczu na mistrzostwach świata. „Ludzie za dużo mówili o ośmioletniej przerwie między pierwszą bramką Messiego na mundialu a drugą. Tak - nie strzelił gola na turnieju w RPA, ale zapominamy, że grał wówczas bardzo dobrze, notując wiele asyst. Ważne jest, aby myśleć, że Argentyna osiąga jak najlepszy rezultat dzięki poświęceniu jednego piłkarza dla całej drużyny. Leo [Messi] do tej pory był fantastyczny. Bramka przeciwko Bośni była kapitalna. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, ponieważ wiedzieliśmy, do czego jest zdolny" - bronił swojego kolegi Sergio Agüero.
Sergio Agüero, mimo rozegrania nie najlepszego pierwszego spotkania, wierzy, że Argentynę stać na nawiązanie do 1978 i 1986 roku i zdobycie trzeciego mistrzostwa świata. „Byliśmy bardzo usatysfakcjonowani... Ważne, aby zdobyć trzy punkty w meczu otwarcia. Krytyka zawsze będzie z nami. Ale zdajemy sobie sprawę, że musimy dalej robić to, co do nas należy. Tak, zawsze może być lepiej. To jest to, co staramy się robić zarówno indywidualnie, jak i drużynowo" - podsumował napastnik Manchester City.
Argentyna zmierzy się z Iranem już dzisiaj o 18:00. Drugie spotkanie tej grupy to pojedynek Nigerii z Bośnią i Hercegowiną (00:00).
Komentarze (30)