Trener FC Barcelony, Xavi Pascual, potwierdził odejście z drużyny Víctora Sady, a kapitan zespołu, Juan Carlos Navarro, wyraził swój smutek z tego powodu.
Xavi Pascual udzielił wywiadu dla Barça TV i fcbarcelona.cat, w którym podsumowwał sezon 2013/14. Trener z Gavy wyraził swoje opinie na temat różnych istotnych aspektów, jak wygranie Ligi w Palau w czwartym meczu finału, Final Four w Mediolanie lub ewolucji zespołu. Ponadto Pascual potwierdził to, co niedawno ogłosił Joan Creus - że Víctor Sada nie zostanie w Barcelonie na sezon 2014/15.
„Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze dla obu stron. Zasługuje na odpowiednie pożegnanie, był kluczowym graczem w ostatnich latach, był ważny dla mnie i dla zespołu. Dał nam wiele rzeczy, ale życie ewoluuje i musimy szukać różnych dróg. Postanowiono, że nie będzie kontynuował gry z nami w następnym sezonie i wyjaśniliśmy to sobie. Potrzebuję kilka dni, aby z nim porozmawiać, ale po prostu chcę mu podziękować za to, jak dużo dla nas zrobił", powiedział Pascual na temat gracza z Badalony.
Brak Víctora Sady w Barcelonie w sezonie 2014/15 sprawia, że Juan Carlos Navarro i Erazem Lorbek pozostaną jedynymi zawodnikami z zespołu, który wygrał w 2010 roku Euroligę. Kapitan Barçy ubolewał po wczorajszej wiadomości o odejściu rozgrywającego po spędzeniu pięciu sezonów u jego boku. „To ten moment roku, w którym zazwyczaj dzieją się takie rzeczy, szkoda", powiedział. „Víctor był moim współlokatorem, doświadczyliśmy wielu rzeczy i zdobyliśmy wiele tytułów. Prawda jest taka, że jest przykładem wysiłku i wszystkiego co najlepsze. Życzę mu szczęścia i uważam, że to wielka szkoda ze względu na to, jakim jest człowiekiem", powiedział Navarro podczas corocznego obozu Nike w Andorze.
La bomba podczas pobytu w Monako z kolegami z reprezentacji, Sergio Llullem i Markiem Gasolem, postawił wysoki cel hiszpańskiej drużynie na mistrzostwach świata. „Istnieją wysokie oczekiwania, ponieważ ten zespół gra dobrze od wielu lat i to jest odpowiedni moment. Jesteśmy dobrą mieszanką młodości i doświadczonych graczy. Jesteśmy ambitni i chcemy być najlepsi na świecie i walczyć o złoto", powiedział Navarro. „Presja może być taka sama jak na mistrzostwach Europy w 2007 roku. Wszyscy mówią o hipotetycznym finale, ale musimy grać cały turniej z dobrymi zespołami, a za sam wysiłek czy entuzjazm nie dostaniemy go w prezencie. Musimy dać z siebie maksimum", dodał.
Następny sezon jest ostatnim, w którym obowiązuje jego kontrakt z Barçą, ale Navarro nie zmieni swojego podejścia. „Nie martwię się o to, idę przed siebie", powiedział crack z Sant Feliu. „Czuję się dobrze i myślę, że mogę dać wiele, i jest dla mnie oczywiste, że nie pozostał mi jeszcze tylko rok gry w koszykówkę. Czuję się dobrze, trzeba znać swoje ciało i trochę je oszczędzać, ale mam jeszcze dużo czasu", powiedział. Dobry koniec sezonu pozwolił na optymistyczne słowa. „Straciłem 10 z 80 meczów i jestem zadowolony z tego, jak to wszystko się skończyło. To zależy trochę od szczęścia, ale także po operacji kolana wszystko było lepiej", podsumował.
Marc Gasol odniósł się również do finału Ligi ACB, który śledził z zainteresowaniem i jako klucz wskazał na „bardzo wysoką skuteczność z dystansu i poczucie własnej siły Barçy", ale mówił głównie o przyszłości w NBA i jego Memphis Grizzlies. Był zadowolony z nowego kontraktu dla Zacha Randolpha i dodał, że „musimy uczyć się z doświadczeń z ostatnich lat, czego nam brakowało, aby zajść dalej, ponieważ w ważnych momentach gra jest bardzo różna”.
Komentarze (1)