Masip: Mogę być pierwszym bramkarzem Barcelony

Gołąbka

18 lipca 2014, 17:01

AS

579 komentarzy

Bramkarz, który dołączył do pierwszej drużyny z zespołu rezerw, na dzisiejszej konferencji prasowej mówił o rywalizacji o miejsce w bramce, Luisie Enrique i zastąpieniu Valdésa.

Od zera: „Wszyscy musimy ciężko pracować, aby pomóc drużynie i postarać się wywalczyć wszystkie tytuły, o które się ubiegamy. Wszyscy zaczynamy od zera”.

Pierwszy rok: „Bardzo cieszą mnie minuty, ale przede wszystkim chcę, by drużyna grała dobrze, żebyśmy podobali się kibicom i mogli wygrywać tytuły”.

Ter Stegen: „To zawodnik, który lubi się uczyć. Ma chęci i radość, uczy się katalońskiego i kastylijskiego i jest wielkim bramkarzem. Bardzo dobrze gra nogami i kontroluje górne piłki. Jest bardzo kompletny jak na swój młody wiek. Może się jeszcze dużo poprawić”.

Z jakim typem stoperów czuje się komfortowo?: „W Barcelonie zawsze graliśmy z bardzo szybkimi środkowymi obrońcami i do tego jestem przyzwyczajony, ale wszyscy, którzy tu są, są bardzo dobrzy. Z tego powodu czuję się komfortowo ze wszystkimi”.

Valdés powiedział, że chciałby, by Masip był jego następcą: „Mam do niego ogromny szacunek. To lustro, w którym codziennie się przeglądam. Postaram się osiągnąć pewnego dnia to co on, choć wiem, że jest to bardzo trudne. Víctor wygrał wszystko, napisał z Barçą historię. Jest najlepszym bramkarzem, jakiego miała Barcelona, i schlebia mi, że tak o mnie myśli. Rozmawialiśmy i pogratulował mi awansu do pierwszej drużyny”.

Rywalizacja: „Zawsze żyłem z konkurencją, z trzema bramkarzami. Od dziecka. Myślę, że to dobre, ponieważ sprawia, że zarówno ja, jak i moi koledzy wymagamy od siebie maksimum i tym, kto korzysta, jest drużyna. Nauczyłem się, że jeśli nie pracujesz, nie walczysz o swoje miejsce w składzie, nie zdobywasz go. Musisz dać z siebie sto procent na wszystkich treningach, niezależnie od tego, czy pada, czy świeci słońce. Jeśli nie, twoi koledzy będą naciskać na zabranie ci miejsca”.

Zaufanie Luisa Enrique: „On zawsze wierzył w młodych, zawsze mówił nam, że musimy mieć dużo ambicji i pokazać, że możemy grać w pierwszej drużynie. To dodatkowa motywacja. Musimy postarać się utrudnić sprawy tym z pierwszej drużyny, którzy są tam dłużej”.

Na konferencji prasowej Enrique powiedział, że dziś Masip byłby podstawowym bramkarzem: „Mówili mi o tym przyjaciele i rodzina. Powiedział to, ponieważ mnie zna, a Claudio i Marca nie mógł jeszcze poznać. Sezon jest za długi, by o tym teraz mówić. Posłuży mi to do bycia zmotywowanym. Schlebia mi, że Míster we mnie wierzy”.

Sankcje dla Luisa Suáreza: „To temat klubu, nie mogę go oceniać. Chcę, by mógł dołączyć wkrótce do drużyny i dać nam dużo radości”.

Charakter Luisa Enrique: „Jest taki sam jak wtedy, gdy był w Barcelonie B. Lubi trenować intensywnie, ma mocny charakter i choć się rozwinął, bo był w innych drużynach, idea jest taka sama. Dużo nam pomaga, zawsze nas motywuje. To samo co w Barcelonie B, ale z jeszcze większym doświadczeniem ze względu na jego pobyt poza klubem”.

Presja bycia następcą Valdésa: „Trenujemy, aby nie zawieść i żeby presja była mniejsza. Musisz grać, robić to, co umiesz. Nic więcej. Jesteś skoncentrowany na meczu i interesuje cię to, by wygrała drużyna. W Barcelonie B także jest presja, mniejsza, ale jesteśmy przygotowani na to, co będzie. Wszyscy jesteśmy przygotowani. Rozumiem, że sytuacja w bramce Barcelony jest bardzo skomplikowana, ale jeśli nie myślałbym, że mogę być w wyjściowym składzie, nie byłoby mnie tutaj”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (579)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze