Luis Enrique: Kluczem jest ostra konkurencja

Kate

10 sierpnia 2014, 08:00

Mundo Deportivo

38 komentarzy

Luis Enrique po wygranym meczu w Helsinkach był o wiele bardziej zadowolony niż w Genewie po porażce z Napoli. Trener podkreślił, że wysokie zwycięstwo dało mu „bardzo dobre samopoczucie", chociaż głównym celem dziennikarzy, którzy pojawili się w Finlandii, było poznanie jego opinii na temat ostatniego wzmocnienia obrony, czyli transferu Thomasa Vermaelena.

Hiszpan postarał się uniknąć wypowiedzi o belgijskim zawodniku: „Nie będę o nim mówić, póki transfer nie zostanie potwierdzony. Rozmawiam tylko o piłkarzach, których mam" (transfer został oficjalnie ogłoszony po zakończeniu konferencji - przyp. red.). I dodał: „Jeśli sprowadzimy kolejnego środkowego obrońcę, to dlatego, że go potrzebujemy. Kluczem do sukcesów tej drużyny będzie ostra konkurencja wśród graczy, aby zdobyć miejsce w składzie". Na komentarze o Mascherano na pozycji pomocnika odpowiedział: „To wspaniały środkowy obrońca i wspaniały pomocnik. Uwielbiam jego wszechstronność, może grać na różnych pozycjach".

 

Luis Enrique był bardzo zadowolony z występu swojej drużyny:Podobała mi się ambicja, posiadanie piłki i odzyskiwanie jej po stracie... Zapewniam, że gdybyśmy wyszli przeciwko tej drużynie na pół gwizdka, spotkanie bardzo by się skomplikowało. Postawa wszystkich zawodników była fenomenalna". Zaraz jednak obniżył euforyczny ton: „Mamy wiele do poprawienia. Jestem trenerem, nie mam czarodziejskiej różdżki. Drużyna zaczyna wprowadzać w życie to, co ćwiczymy na treningach. To jest dopiero początek".

 

Asturyjczyk został także zapytany, czy Deulofeu przeżywa obecnie trudne chwile: „Trudne? Dlaczego? Lubię kiedy zawodnicy pracują na swoją szansę. Wiedzą już, o co ich proszę na poziomie indywidualnym i zespołowym. Ci, którzy mi to dadzą, zostaną wynagrodzeni minutami. Wszyscy są zaproszeni, aby wyjść ze skóry w celu tak upragnionej rzeczy, jaką jest gra w pierwszym składzie Barçy".

 

Trener wciąż nie podjął decyzji, który bramkarz rozpocznie oficjalny sezon. „Teraz wszyscy mają 33 procent szans. Jordi 33 procent, kolejne 33 procent Claudio i pozostałe 33 procent Marc. Czy to jest problem? Problemem jest mieć trzech złych bramkarzy i być zmuszonym wybrać jednego z nich. Ja jestem zachwycony, że mam trzech wspaniałych graczy. Do zadań trenera należy podejmowanie decyzji", powiedział.

 

Na koniec wyjaśnił, dlaczego nie powołał do gry Messiego, Mascherano i Alvesa: „Nie chciałem ryzykować z zawodnikami, którzy wrócili kilka dni temu. Wolałem, aby w tym czasie intensywnie trenowali. Jeszcze zdążą się nagrać podczas sezonu".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (38)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze