Rezerwy Barcelony nie zdołały przeciwstawić się doświadczonej ekipie Osasuny i uległy 0:2 na Estadio El Sadar. Obie bramki dla gospodarzy zdobył weteran hiszpańskich boisk, Nino.
Będąca w poważnej przebudowie druga drużyna Barcelony na starcie sezonu musiała poradzić sobie z dodatkowymi trudnościami. W składzie na mecz z Osasuną zabrakło bowiem kluczowych dla gry zespołu zawodników – Sampera, Sandro i Munira. Pełnych przygotowań do tego spotkania wraz z drużyną nie przeszedł Grimaldo. W efekcie Eusebio był zmuszony postawić na bardzo eksperymentalną jedenastkę.
Przewaga gospodarzy
Już na początku spotkania wyraźną przewagę uzyskała Osasuna. W pierwszym kwadransie meczu obrona gości miała ogromne trudności z odpieraniem ataków rywali. Bardzo dobrą interwencją zdążył się też popisać Ortolà, jednak bramka dla gospodarzy zdawała się wisieć w powietrzu. Podopieczni Jana Urbana dopięli swego w 17. minucie spotkania. Precyzyjne dośrodkowanie między dwójkę stoperów Barçy B wykorzystał mierzący zaledwie 169 cm wzrostu doświadczony Nino, pewnym uderzeniem głową pokonując bramkarza gości.
Chwilę później doskonałą akcję przeprowadził Miguel de las Cuevas, który przedryblował kilku obrońców i groźnie uderzył na bramkę. Na szczęście ponownie świetną interwencją popisał się Ortolà. W odpowiedzi lewym skrzydłem przedarł się Román, ale jego zagranie wzdłuż bramki nie dotarło do żadnego z kolegów i ostatecznie obrońca Osasuny wybił piłkę na rzut rożny. Więcej okazji do zdobycia gola już nie oglądaliśmy i to gospodarze schodzili na przerwę ze skromnym prowadzeniem.
Nieskuteczny Dongou i decydujący Nino
Druga połowa mogła się bardzo dobrze rozpocząć dla gości, jednak Dongou nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali. Tymczasem gospodarze za sprawą Nino ponownie umieścili piłkę w bramce, ale sędzia liniowy dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Powtórki wyraźnie pokazały, że był to błąd arbitra. Na boisku pojawił się Babunski, niestety niewiele to zmieniło. W 80. minucie niefortunnie interweniował Bagnack – swoim wślizgiem wyłożył piłkę nadbiegającemu Nino, a doświadczony snajper podwyższył prowadzenie.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie i podopieczni Jana Urbana zasłużenie zdobyli komplet punktów. W drużynie Eusebio było widać przede wszystkim brak zgrania – akcje nie miały odpowiedniego tempa, a współpraca obrony z linią pomocy pozostawiała wiele do życzenia. Widoczny był brak Sampera, który bardzo dobrze regulował tempo gry. Za tydzień Barcelona B podejmie na własnym boisku ekipę Sabadell.
Bramki:
1:0, Nino (17’)
2:0, Nino (80’)
Osasuna: Riesgo, Silva, Oier (min. 21, Echaide), Miguel Flaño, Javier Flaño; De las Cuevas, Raoul Loé, Merino (min. 87, Menan Kodro), Sisi, Roberto Torres (min. 84, Onwu) oraz Nino.
FC Barcelona B: Ortolà, Patric, Bagnack, Edgar Ié, Lucas ; Kaptoum (min. 76, Gumbau), Diagné, Bicho (min. 46, Grimaldo); Halilović, Dongou oraz Román (min. 66, Babunski).
Komentarze (51)