Słoweniec widzi w drużynie duży potencjał na początku przygotowań.
Pomimo zmian w zespole, Bostjan Nachbar uważa, że klub nie straci swojego potencjału i będzie dążyć do bycia najlepszym. „Będziemy grać dobrze, bo wypełniliśmy luki nowymi, dobrymi graczami", powiedział słoweński skrzydłowy podczas pierwszego dnia pracy w Palau Blaugrana. „Będziemy walczyć, aby zajść jak najdalej. Cele w tym klubie nie zmieniają się. Tytuły nas napędzają", dodał.
Nachbar był jednym z sześciu zawodników pierwszego zespołu obecnych podczas dnia przeznaczonego na badania medyczne.
Po zrezygnowaniu z gry w reprezentacji, dla Słoweńca lato było mniej intensywne, ale równie pracowite. Po prowadzeniu swojego letniego obozu dla dzieci, był na misji humanitarnej UNICEF-u w Czadzie, po czym powiedział, że to „dobre, ale trudne doświadczenie", które pomogło mu „zobaczyć, jakie mamy szczęście, że żyjemy tutaj, gdzie żyjemy”. Po kilku dniach odpoczynku rozpoczął przygotowania z myślą o nowym sezonie. Dla Nachbara będzie to drugi rok w Barcelonie po tym, jak klub aktywował klauzulę automatycznego przedłużenia kontraktu.
„Miałem dobre odczucia i sądziłem, że zostanę. Jestem szczęśliwy, bo to jest miejsce, gdzie chciałbym być, gdzie czuje się komfortowo, tak samo jak moja rodzina”.
Jeżeli chodzi o mistrzostwa świata, to Nachbar uważa, że Słowenia awansuje do następnej rundy, ale martwi go kolejna kontuzja kolana jego kolegi z reprezentacji Erazema Lorbeka. „Wiedzieliśmy, że Erazem nie był w 100% zdrowy w zeszłym sezonie. Dokładnie nie znam jego sytuacji, po prostu chcę, żeby był wkrótce zdrowy. Lepiej, że stało się to teraz i musi zadbać o siebie", powiedział.
Obok Nachbara w treningach biorą udział Doellman, Pleiss, Lampe i Oleson, a Lorbek oczekuje na dalsze badania, aby określić kolejne kroki w leczeniu.
Z zespołem trenują młodzi zawodnicy z Barçy B, w tym Markus Eriksson, który pozostaje w zespole, mimo zainteresowania ze strony La Bruja de Oro, w którym spędził ostatni sezon na wypożyczeniu.
Komentarze (0)