Douglas: Mam nadzieję, że nie zawiodę

Ola

27 sierpnia 2014, 15:02

Mundo Deportivo

173 komentarze

Niedługo po tym, jak potwierdzono transfer Douglasa do Barcelony, Mundo Deportivo porozmawiało z brazylijskim obrońcą. 24-latek nie ukrywał radości z nowego etapu, który rozpoczyna się w jego życiu.

Mundo Deportivo: Jakie uczucie ci teraz towarzyszy?
Douglas: Jestem bardzo zadowolony, idę do wielkiego klubu, w którym chce grać każdy zawodnik. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że się odwdzięczę i nie zawiodę.

Jesteś gotowy na to wyzwanie?
Tak. Pracowałem tu w São Paulo, w jednej z wielkich brazylijskich drużyn, która liczy się w walce o tytuły. W Barcelonie jest tak samo, to wielki klub znany na całym świecie, jest przyzwyczajony zawsze do zdobywania mistrzostwa, a ja jestem na to gotowy. Mam dobrze poukładaną głowę, wiem, jakie niesie to za sobą trudności, ale mam nadzieję, że w jak najlepszy sposób pomogę w zdobywaniu tytułów.

Na twojej pozycji w Barcelonie grają Dani Alves i Martín Montoya. Przeraża cię rywalizacja z dwoma zawodnikami takiej klasy?
Nie, nie przeraża. To dobrzy zawodnicy, reprezentanci, jak Dani, który gra w kadrze Brazylii. Pierwsze, na czym się skupiam, to wykonywanie swojej pracy, by trener miał wybór, a później rzeczy ułożą się w sposób naturalny.

Szczerze mówiąc, tutaj ludzie byli zdziwieni, że łączy się ciebie z Barçą, otrzymywaliśmy informacje, że kibice twojego klubu na ciebie gwiżdżą. Co masz do powiedzenia na ten temat i co możesz dać Barcelonie?
Najlepsze, co mogę zrobić, to zmienić to poprzez pracę i dobrą grę. Trenując ciężko każdego dnia, a jeśli dostanę okazję, to dobrze grając. W ten sposób zdobędę szacunek kolegów i trenera, by wszystko było normalnie.

Miałeś okazję rozmawiać z którymś z rodaków, Alvesem, Neymarem lub Adriano, o tym transferze?
Nie miałem jeszcze takiej możliwości, bo nie znam ich osobiście. Graliśmy w różnych drużynach i nie spotkaliśmy się, więc nie miałem okazji z nimi porozmawiać.

Co sobie myślisz, gdy wyobrażasz sobie siebie grającego z Messim, Neymarem, Luisem Suárezem, Iniestą, Xavim…?
Brak mi słów, bycie w takiej drużynie jak Barcelona, gdzie każdy chce grać i w której są świetni zawodnicy reprezentujący swoje kraje, są idolami dla dzieci… Chcę się teraz od nich uczyć i współpracować z nimi w tworzeniu dobrej drużyny i zdobywaniu tytułów.

Aby ludzie mieli jasność: zostajesz w Barcelonie, nie idziesz na wypożyczenie do zespołu z Europy, prawda?
Tak, tak uzgodnił mój agent z reprezentantami Barçy.

Miałeś okazję rozmawiać już z Luisem Enrique?
Nie, jeszcze nie. Rozmawiałem z prezydentem, z Raülem, Antonim i André, ale z trenerem jeszcze nie.

Dla tych, którzy ciebie nie znają, jak się opiszesz?
Jestem bardzo szczerą osobą, pracowitą, z wielkim zapałem do wygrywania, nie tylko na boisku, ale również w życiu prywatnym. Bardzo szanuję pracę innych ludzi i kiedy przyjadę, będę maksymalnie szanował i honorował koszulkę Barçy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (173)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze