Czeski rozgrywający Tomas Satoransky opowiedział o swoich pierwszych odczuciach w Barcelonie.
Dzięki swoim 201 cm wzrostu Tomas Satoransky (ur. w 1991 r. w Pradze) jest najwyższym rozgrywającym w historii Barçy. Czeski zawodnik przeszedł do stolicy Katalonii z Sevilli i czeka go ekscytujący sezon pod wodzą Xaviego Pascuala. W wywiadzie dla Barça TV i fcbarcelona.cat Satoransky wyjaśnia, dlaczego wybrał kataloński klub i jaka jest jego motywacja.
Dlaczego wybrałeś Barçę po wspaniałym sezonie w Sevilli?
Jest to jedna z najlepszych drużyn na świecie, nie tylko w koszykówce. To klub, który wiele znaczy na całym świecie i będę dumny, grając tutaj. Kiedy nadarzyła się okazja, nie wahałem się ani przez chwilę.
Ze względu na twoją pozycję adaptacja powinna być szybka.
Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Pozycja rozgrywającego jest bardziej skomplikowana, ponieważ gra zależy od ciebie. Dlatego trzeba dostosować się szybko, ale jestem gotowy i po to są te pierwsze dni, aby poznać kolegów i system gry.
Będziesz dzielił szatnię z najlepszymi w Europie. Czy jesteś na to gotowy?
Tak, teraz będę grał razem z wielkimi gwiazdami. Wszyscy są świetnymi graczami, ale nie ma sensu tracić czasu na myślenie o tym. Trzeba się cieszyć i uczyć. Przyszedłem, aby rywalizować i uczyć się od wielkich zawodników.
W Sevilli łączyłeś grę na pozycji rozgrywającego i rzucającego obrońcy. Czy Pascual powiedział ci, na której pozycji cię widzi?
Jeszcze nie rozmawiałem z Xavim, ale myślę, że chce, żebym grał jako rozgrywający. W Sevilli występowałem również jako obrońca, a nawet broniłem skrzydłowych ze względu na mój wzrost.
Po rozwijaniu swojej gry w Sevilli przychodzisz do Barçy, gdzie musisz walczyć o wszystko.
Jestem świadomy zmian, dlatego też zależało mi, aby tego spróbować. Nie ma lepszego miejsca od Barcelony, aby rywalizować o tytuły.
Wszyscy gracze mają trenera, który zawsze miał na nich największy wpływ. Co możesz nam powiedzieć o Aito Garcíi Renesesie?
Po pracy z Aito jestem o wiele lepszy, ma wielki wpływ na młodych ludzi. Zawsze mówił, że nie mam kontroli, więc uczyłem się kontrolować grę, jak również mniejszych rzeczy, takich jak czytanie gry. Nauczyłem się wiele, a wszyscy zawodnicy mają szczęście uczyć się od niego, bo kiedy jesteśmy młodzi, potrzeba cierpliwości.
Grałeś już kilka razy w Palau jako gość. Czego się spodziewasz, grając jako zawodnik Barçy?
Bardzo lubię tutaj grać, to hala z wielką historią i tradycją. Kiedy grasz przeciwko Barçy, to widać to i bardzo miło będzie teraz nosić koszulkę Blaugrany.
Celem jest gra w NBA w przyszłości?
W tej chwili o tym nie myślę, ale to oczywiste, że kiedy grasz dla Barçy, to masz więcej możliwości, aby otrzymać ofertę z NBA. Teraz to nie jest ważne.
W Sevilli miałeś numer „8", a teraz będziesz nosił „13".
Zawsze miałem „8", ale Mario Hezonja wziął ten numer i musiałem to uszanować. Wybrałem „13", ponieważ grałem z tym numerem w Czechach, gdy byłem młodszy.
Jesteś przygotowany na sezon, w którym możesz rozegrać więcej niż 80 meczów?
Muszę się dobrze przygotować, będzie wiele meczów, ale nie będę miał z tym problemów, bo mam bardzo młode nogi i naprawdę chcę się z tym zmierzyć.
Gdyby nie koszykówka, to jaki sport byś wybrał?
Jak cała moja rodzina, myślę, że wybrałbym siatkówkę. Ale uważam, że dobrze wybrałem z koszykówką, a na pewno uprawiałbym jakiś sport.
Lubisz piłkę nożną?
Będę przychodził na Camp Nou. Barça jest najlepszą drużyną w historii i na pewno będę oglądał mecze na Camp Nou. Wiele osób pyta mnie już o bilety. Zobaczymy, co da się zrobić.
Komentarze (0)