Brazylia znów wygrała pod wodzą Dungi po objęciu przez niego po raz drugi stanowiska selekcjonera. Gol Williana zapewnił jednobramkowe zwycięstwo nad Ekwadorem w New Jersey.
Po pokonaniu Kolumbii 1:0, pięciokrotni mistrzowie świata kontynuują „powrót do siebie” po rozczarowującym mundialu.
Mecz na MetLife Stadium rozpoczął się chaotycznie, a obie drużyny popełniły serię błędów. Jedyna bramka spotkania padła w 31. minucie, po krótko rozegranym rzucie wolnym w wykonaniu Oscara. Piłka trafiła do Neymara, który górą zagrał ją do wbiegającego w pole karne pomocnika Chelsea, Williana. Ten nie miał problemów z pokonaniem bramkarza.
Wynik w drugiej połowie mógł podwyższyć Neymar. Mając przed sobą otwartą drogę do bramki, posłał piłkę w poprzeczkę. Sytuacja ta niemal nie zemściła się na Brazylijczykach, jednak niebezpieczeństwo po strzałe głową Ennera Valencii zażegnał Filipe Luis.
Po spotkaniu brazylijski obrońca, Miranda, powiedział dla Globoesporte.com: „To był dla nas wielki test. Rodzaj przeciwnika podwyższył wartość tej wygranej, ponieważ był to bardzo trudny mecz”.
Kolejne spotkanie Brazylia rozegra 11 października w Pekinie, a jej rywalem będzie Argentyna.
Komentarze (113)