Amerykański gracz w Nanterre grał więcej na pozycji numer 4, a w Barcelonie będzie występował częściej na „trójce”.
W rozmowie z klubowymi mediami asystent trenera FC Barcelony, Iñigo Zorzano, powiedział, że Deshaun Thomas „będzie bardziej trójką niż czwórką”, co sprawia, że amerykański gracz, musi przestawić się na styl gry Barçy. Trener FC Barcelony, Xavi Pascual, chce grać nim na „trójce” i w wymagających tego sytuacjach na pozycji numer cztery.
Nie jest to nowością dla Deshauna, ponieważ na Uniwersytecie Ohio grał, łącząc pozycję 3 i 4. W swoim ostatnim sezonie w Ohio, po którym został wybrany w drafcie z numerem 58, zdobywał średnio 20 punktów na mecz, łącząc obie pozycje w zależności od sytuacji na parkiecie i wymagań taktycznych.
We francuskim Nanterre w sezonie 2013/14 grał więcej na „czwórce”, ponieważ na pozycji numer 3 w lidze francuskiej występowali niscy zawodnicy i wiele naturalnych „trójek” grało na pozycji numer 4. W lidze francuskiej miał średnią 12,2 punktu na mecz w 30 spotkaniach. W Eurolidze w 10 meczach notował średnio 9,5 punktu i 2,8 zbiórki. Deshaun mierzy 2 metry wzrostu, co jest nie wystarczające na grę na pozycji numer 4 w NBA, ale w Europie może stać się decydującym zawodnikiem, grając właśnie na „czwórce”.
Pomimo dobrych odczuć pozostawionych w swoim pierwszym meczu jako zawodnik Barçy, Thomas będzie musiał dalej pracować, aby dostosować się do innej roli niż tą, którą miał w poprzednim sezonie. Jego nowa pozycja zmusza go do ciężkiej pracy fizycznej, aby radzić sobie z graczami na poziomie ACB i Euroligi.
Komentarze (3)