Choć jego wspaniałe zagrania na placu gry nie są dostrzegalne na pierwszy rzut oka i nie wzbudzają aplauzu kibiców, nie sposób nie zauważyć, że Sergio Busquets notuje znakomity początek sezonu w barwach Barçy.
Poza znakomitą asekuracją linii defensywnej Barcelony i perfekcyjnym odbiorem piłki w środkowej strefie, pomocnik z Sabadell pokazuje swoją jakość również w zagraniach ofensywnych, jako że znacząca liczba ligowych trafień Barçy w tym sezonie była efektem jego zagrań.
Dobre zrozumienie z Messim
Sergio pokazał swoje nowe oblicze już w pierwszej kolejce przeciwko Elche na Camp Nou, kiedy przeciął podanie rywala zapowiadające groźny kontratak, po czym szybko podał piłkę do Leo Messiego, który skierował ją w długi róg bramki, wyprowadzając ekipę Blaugrany na prowadzenie 1:0. Podobny schemat miał miejsce kilkukrotnie w kolejnych spotkaniach.
W potyczce z Athletikiem Bilbao Busi również był decydujący. Na jedenaście minut przed końcem meczu przeciął długie podanie jednego z obrońców Los Leónes i wślizgiem oddał piłkę Leo Messiemu, który z kolei podał do Neymara, zaś ten pokonał Gorkę Iraizoza i zdobył pierwszą bramkę spotkania. Schemat się powtarza: odbiór piłki, szybkie podanie do Messiego i w konsekwencji gol Brazylijczyka.
Ostatnim przykładem znakomitego przewidywania i umiejętności Busquetsa był niedawny pojedynek z Levante na stadionie Ciutat de València. Tym razem Sergio dwukrotnie olśnił kibiców: najpierw rozpoczął on akcję, która zakończyła się bramką dla Barçy na 1:0, zaś w późniejszej fazie meczu Busi ponownie zatrzymał wyjście rywali z własnej połowy i wewnętrzną częścią stopy posłał mierzone podanie do Leo Messiego, który wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę Sandro, ten zaś nie miał problemów z pokonaniem bramkarza i podwyższeniem wyniku na 3:0.
Wszystkie wspomniane zagrania mają trzy punkty wspólne: zawsze wynikają z odbioru piłki przez Busquetsa po umiejętnym ustawieniu się na połowie rywala, zaś Leo Messi jest pierwszym wyborem Busiego, jeśli chodzi o podanie do przodu. Już dziś w spotkaniu z Málagą Sergio będzie miał kolejną okazję, by zaprezentować swój szeroki wachlarz zagrań.
Komentarze (105)