Już jutro na Stadionie Narodowym w Pekinie reprezentacje piłkarskie Brazylii oraz Argentyny zmierzą się ze sobą po raz 96. w oficjalnym meczu.
Jutrzejsze spotkanie odbędzie się w niecały miesiąc po setnej rocznicy Superklasyku. Pierwszy mecz pomiędzy tymi dwiema drużynami miał miejsce 20 września 1914 roku. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli wówczas gracze Argentyny, którzy pokonali swojego rywala 3:0.
W Chinach odbędzie się trzecia edycja towarzyskiego turnieju „Superklasyk Ameryki”, który powstał w 2011 roku i rozgrywany jest pomiędzy Albiceleste a Canarinhos. Pierwsze dwie edycje były rozgrywane na zasadzie mecz - rewanż. W tym roku postanowiono zrezygnować z tego pomysłu i zadecydowano, że obie reprezentacje wystąpią w jednym spotkaniu, które wyłoni zwycięzcę turnieju.
W poprzednich edycjach to Brazylia okazywała się lepsza od swojego największego rywala. W 2011 roku pierwszy mecz w Córdobie zakończył się wynikiem 0:0, a w rewanżu w Belém Canarinhos zwyciężyli 2:0, dzięki czemu to oni zostali triumfatorami tamtej edycji. Rok później pierwsze spotkanie w Goiânie wygrali Brazylijczycy 2:1, a rewanż zakończył się takim samym wynikiem na korzyść Argentyńczyków, w związku z czym do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. W nich lepsi okazali się gracze z Kraju Kawy (4:3) i to oni po raz drugi z rzędu wygrali ten towarzyski turniej.
Jutrzejszy mecz w Chinach może się okazać niezwykły dla graczy Dungi, ponieważ będą oni mieli okazję do wyrównania stanu rywalizacji pomiędzy obiema drużynami. W dotychczasowych 95 spotkaniach Argentyńczycy wygrali 36 razy, zaś Canarinhos byli górą w 35 potyczkach. Tym samym Albiceleste to jedyna reprezentacja na całym świecie, która może się poszczycić lepszym bilansem w bezpośrednich starciach z pięciokrotnymi mistrzami świata. Z kolei podopieczni Gerardo Martino powalczą jutro o zdobycie swojego pierwszego tytułu „Superklasyku Ameryki”. Z pewnością nie jest to żaden oficjalny turniej, jednak w rywalizacji pomiędzy Brazylią a Argentyną żaden mecz nie jest traktowany jako towarzyski.
Komentarze (48)