Rafinha Alcântara, który w zeszłym sezonie był wypożyczony do Celty Vigo, dzisiejszego rywala Barcelony, powiedział dla oficjalnej strony klubu z Galicji, że miłość pomiędzy nim a kibicami z Balaídos jest „wzajemna”.
Odnośnie samego meczu, który rozpocznie się dziś o 20:00 na Camp Nou, Rafinha przyznał, że Barça spodziewa się „trudnego spotkania” z drużyną „będącą w znakomitej formie, jeśli chodzi o grę ofensywną”. Brazylijski pomocnik podkreślił, iż Celta wyjdzie dziś na boisko „aby walczyć o pełną pulę”.
„Jestem blisko Celty, odkąd miałem trzy lata i chodziłem na Balaídos oglądać mojego ojca. Już od wielu lat jestem celtistą i miłość pomiędzy mną a kibicami jest wzajemna. To dla mnie zaszczyt, że mogłem spełnić marzenie o noszeniu koszulki Celty. Miłość celtismo jest czymś wspaniałym”, powiedział Rafinha, który podziękował również fanom i poprosił ich, aby „dalej kibicowali Celcie tak jak zawsze”.
Na pytanie, jaką Celtę zobaczymy na Camp Nou, Rafinha odpowiedział: „Taką, jaką już znamy. Celtę, która lubi grać, silną, będącą w znakomitej formie, jeśli chodzi o ofensywę. Spodziewamy się trudnego meczu, w którym Celta wyjdzie na boisko, aby walczyć o pełną pulę”.
„Zawsze, gdy mogę, oglądam mecze Celty. Oglądanie w akcji moich byłych kolegów sprawia mi przyjemność. (śmiech) Celta pozytywnie mnie zaskoczyła. To zespół na bardzo wysokim poziomie”, kontynuował Rafinha.
Brazylijczyk wypowiedział się także na temat Luisa Enrique i jego sztabu szkoleniowego. „Myślę, że już w Celcie mówiliśmy, że jest to bardzo dobrze przygotowany zespół trenerski, który mógłby objąć każdą drużynę na świecie. Udowadniają to. Luis Enrique wprowadził do zespołu swoją wizję i charakter, aby Barça była lepsza”.
Rafinha podziękował również Celcie za jej wkład w to, że zdobył nagrodę dla odkrycia La Liga sezonu 2013/14. „Zdobycie tej nagrody było dla mnie bardzo dobrym osobistym doświadczeniem, jednak najważniejsza jest grupa. Bez rozegrania tak dobrego sezonu nie otrzymałbym tego wyróżnienia. Muszę podziękować moim kolegom z Celty”, podkreślił Brazylijczyk.
„Trudno znaleźć taką grupę kolegów, jaka towarzyszyła mi w Celcie. To są nadzwyczajne osoby. Ta nagroda to zasługa ich wszystkich, nie tylko moja”, dodał pomocnik.
Rafinha odpowiedział również na słowa zawodnika Celty Charlesa, który prosił go, aby dalej ciężko pracował i nie przestawał być „wspaniałą osobą na boisku i poza nim”. „Charles to ktoś więcej niż przyjaciel. Uważam go za członka rodziny, przeżyłem z nim wspaniałe chwile. Był dla mnie jak ojciec, bardzo mi pomagał, był przykładem. To zaszczyt móc powiedzieć, że grałem u jego boku”.
Młodszy z braci Alcântara wspomniał również swoją prezentację na Balaídos, na którą przybyło bardzo wielu kibiców. „To mnie naprawdę zaskoczyło. Nie spodziewałem się tego. Pamiętam, że jechałem na stadion z Miguelem Torrecillą, dyrektorem sportowym, który powiedział mi: Ci ludzie przyszli, aby cię zobaczyć. Nie mogłem w to uwierzyć. To była ogromna przyjemność”.
Na koniec Rafinha przyznał, że tęskni za swoją rodziną i zachowuje wspaniałe wspomnienia ze swojego pobytu w Vigo. „Trudno byłoby wybrać jeden moment z tak wspaniałego sezonu. W wielu meczach zawodnicy i kibice czuli jedność i znakomicie się bawili. To były chwile maksymalnej radości dla mnie i dla drużyny”.
Komentarze (19)