Kataloński Sport tradycyjnie przeanalizował mecz z Almeríą za pomocą kolorów sygnalizacji świetlnej. Co zdaniem dziennikarzy gazety było najlepsze, a co najgorsze w meczu z Andaluzyjczykami?
Kolor czerwony. Pierwsza połowa. Do zapomnienia. Plan taktyczny Luisa Enrique nie sprawdził się i Almería wykorzystywała braki w defensywie nowej Barçy, które uwidoczniły się szczególnie w akcji brakowej Thievy'ego. Strata Messiego przed polem karnym, dwa podania i były zawodnik Espanyolu z łatwością wyprzedził Bartrę i Mascherano
Kolor żółty. Problemy fizyczne Busquetsa. Nie najlepszy początek sezonu w wykonaniu Busquetsa naznaczony jest też nawracającymi problemami z urazami. Uderzenie w biodro spowodowało absencję Katalończyka w meczu z Ajaksem i jego słabą grę w pojedynku z Realem Madryt, z kolei w starciu z Almeríą Busquets sygnalizował problemy z mięśniem płaszczkowatym łydki, w związku z czym Luis Enrique zdecydował się wprowadzić w jego miejsce Xaviego. Trzeba przyznać, że bez Sergio zespół funkcjonował lepiej.
Kolor zielony. Suárez+Neymar. Wejście obu zawodników odmieniło drużynę. Było to widoczne szczególnie w ostatnich 20 minutach. Dwie indywidualne akcje Urugwajczyka zakończyły się dwoma golami i remontadą w wykonaniu Barcelony. Suaraz coraz lepiej adaptuje się do systemu gry Barçy, a w meczu z Almeríą jego dwie akcje pozwoliły uniknąć trzeciej z rzędu porażki w lidze.
Komentarze (139)