Chorwaci zdołali odrobić straty i wywieźli cenny punkt w pojedynku z reprezentacją Włoch. Daniele De Rossi i Ivica Olić rozegrali jubileuszowe setne spotkanie w swoich zespołach narodowych.
Goście z Bałkanów nie przestraszyli się aktualnych wicemistrzów Europy i pierwszym, który sprawdził czujność w bramce legendy włoskiej piłki Gianluigiego Buffona, był Ivan Rakitić. Golkiper zdołał wybić strzał piłkarza Barcelony na rzut rożny, po którym kolejny groźny, ale nieskuteczny strzał oddał Domagoj Vida. Azzuri wytrzymali presję i wystarczyła jedna akcja, by wyszli na prowadzenie. Po zablokowanym strzale Simone Zaza wycofał piłkę na przedpole i precyzyjnym strzałem przy słupku Antonio Candreva pokonał Danijela Subašicia.
Na wyrównanie nie trzeba było długo czekać. Już pięć minut później fatalny w skutkach błąd popełnił Buffon, który przepuścił piłkę między nogami po uderzeniu Perišicia. Zespół Niko Kovaca kontynuował ataki i w doliczonym czasie gry wyszedłby na prowadzenie, gdyby nie wybicie piłki z linii bramkowej przez Andreę Ranocchię.
W drugiej połowie Włosi zaczęli od mocnego uderzenia, ale w ogólnym rozrachunku to rywale dominowali i stwarzali sobie okazje do zdobycia gola. Niestety rolę głównego bohatera, a w zasadzie antybohatera przejęli później chorwaccy kibice, którzy 25 minut przed końcem meczu rozpoczęli bójki i rzucanie rac, w wyniku czego sędzia był zmuszony do zawieszenia spotkania. Pojedynek udało się dokończyć, ale więcej bramek już nie padło i oba zespoły w dalszym ciągu znajdują się na czele grupy H z dorobkiem 10 punktów.
Pomocnik Barcelony Ivan Rakitić był jednym z najważniejszych punktów chorwackiego zespołu i może uznać swój występ za udany.
Komentarze (26)