Na konferencji prasowej po meczu z Sevillą Luis Enrique był zadowolony z postawy drużyny i komplementował Leo Messiego, który pobił dziś rekord Zarry i stał się najlepszym strzelcem w historii ligi hiszpańskiej.
Messi: „Jest nieskończenie wiele goli Messiego, które mi się podobały. Od wielu lat mówię, że nigdy nie widziałem takiego piłkarza. Nie da się go do nikogo porównać. Będzie jedynym i niepowtarzalnym graczem. Myślałem, że nikt nie pobije Zarry i zobaczcie, co się stało”.
Barcelona bez Messiego: „Lubię żyć teraźniejszością, a z nim jest cudowna. Dla mnie to najlepszy piłkarz w historii. Zostaję przy jego słowach”.
Kibice: „Nie podsycam polemiki. Messi wie, że jest mocno kochany. Bardzo dobrze się tu czuje”.
Dobra gra w obronie: „Piłkarze są zaangażowani w defensywę, a nie tylko w atak. Sevilla miała nam utrudniać grę. Byliśmy na fantastycznym poziomie. Prawie nie stwarzali zagrożenia. Ta wygrana bazowała na dobrej grze i intensywności”.
Stracony gol: „To była miniszansa Sevilli. Trzeba brać to pod uwagę, jednak to próby, które trzeba przejść. Kluczowe było strzelenie gola w kolejnej akcji. Dał nam spokój potrzebny do gry w tym samym rytmie”.
Bardziej kompletna druga połowa: „To było bardzo kompletne spotkanie we wszystkich aspektach gry. Mieliśmy wiele szans, a rywal nam nie zagrażał”.
Busquets: „Busquets wyśmienicie interpretuje, jak trzeba grać pressingiem. Pomysł był taki, by rywal nie miał szans na spokojną grę. Busquets ma podstawowe znaczenie dla nas i dla reprezentacji. Jestem z niego zadowolony. Czasami można mieć mniejsze natchnienie lub być zmęczonym, ale jego poziom jest bardzo wysoki”.
Suárez bez gola: „Nadejdzie. Posiadanie strzelca takiej klasy jest cudowne. Nikt nie wątpli w to, że strzeli w Barcelonie wiele bramek”.
Rajdy Jordiego Alby: „Rajdy bocznych obrońców były tu tradycją i tak musi być. Dziś były bardzo groźne. To więcej możliwości dla naszego ataku”.
Komentarze (90)