Dobre odczucia po debiucie Edwina Jacksona

Tomek Jędrzycki

30 grudnia 2014, 11:00

FCBarcelona.es

4 komentarze

Francuski obrońca był najdłużej grającym zawodnikiem w swoim debiucie z Realem Madryt. 

Jackson nie miał swojego najlepszego dnia rzutowego (3/10 z gry), ale nikt nie miał o to do niego większych pretensji, ponieważ lepsza skuteczność przyjdzie wraz z lepszą adaptacją w drużynie. Miał zaledwie tydzień na przystosowanie się do gry w Barcelonie, a był najdłużej przebywającym zawodnikiem na parkiecie, grając przez 30 minut. Został od razu rzucony na głęboką wodę, nie zawiódł, i można się spodziewać, że jego adaptacja przebiegnie szybciej niż każdy mógłby się tego spodziewać, co pokazało zaufanie, jakie wywalczył sobie wśród kolegów po zaledwie tygodniu treningów z zespołem, objawiające się w postaci dużej liczby piłek granych do niego.

Wszystkie punkty w decydującej kwarcie

Swoje pierwsze punkty zdobył w czwartej kwarcie, w 31. minucie gry, trafiając za trzy. Ustalił wtedy rezultat na 63:55, dając trochę oddechu drużynie Pascuala, ale ważniejsze punkty zdobył, ustalając wynik na 65:60 po penetracji z lewej strony. Była to odpowiedź indywidualną akcją w ataku na trójkę Carrolla, która zbliżyła rywali do Barçy. Ostatnie punkty zdobył, trafiając druga trójkę i ustalając wynik na 76:65 na 15 sekund przed końcem meczu. Jest to zawodnik, który szuka gry, jest typowym strzelcem i wykorzysta każdą nadarzającą się okazję na zdobycie punktów.

Bardzo dobra gra w obronie

Jackson zagrał 30 minut bez wysokiej skuteczności rzutowej, ale można to również tłumaczyć jego poświęceniem w obronie. Francuz, który ma 190 cm wzrostu i świetne warunki fizyczne, bronił przeciwko takim zawodnikom jak Jaycee Carroll czy Rudy Fernández i robił to skutecznie. Oprócz tego, trzy razy zebrał piłkę z tablic oraz rozdał kolegom dwie asysty.

Jackson był zadowolony ze swojego występu, w szczególności w obronie, i pomimo natury strzelca, chce „pomóc drużynie wygrywać". „Jestem bardzo zadowolony z tego, jak wszystko się potoczyło, cieszę się, że tu jestem i będę się uczył od moich kolegów", dodał nowy zawodnik Barçy. „Mam nadzieję, że wszystko pozostanie w jak najlepszym porządku. Chcę pokazać, że trener może na mnie liczyć i jestem gotowy do gry, kiedy tylko zechce".

Trzy mecze w ciągu sześciu dni

Po swoim debiucie przeciwko Realowi Madryt, zaledwie tydzień po przybyciu do Barcelony, Jackson będzie miał okazję potwierdzić dobre odczucia pozostawione w swoim pierwszym meczu. W ciągu najbliższych sześciu dni Barça zagra trzy spotkania: z Rio Natura Monbus (30.12), Albą Berlin (2.01) i Bilbao Basket (4.01), tuż przed podjęciem Panathinaikosu i Unicajy w Palau.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze