Są młodzi i utalentowani, co pokazują w swoich obecnych klubach. W lato w biurach Palau rozstrzygnie się, czy dołączą do nowego projektu Barçy.
Barça żyje obecnie bardzo intensywną rywalizacją w trakcie sezonu, ale nie wolno zapominać o przyszłości. Przyszłości, która rozpocznie się od 30 czerwca, kiedy, jak co sezon, będzie kształtować się nowy projekt. Do tego projektu ma dołączyć dwóch młodych graczy (22 lata) pełnych jakości. Talent, który pokazują w swoich obecnych klubach, gdzie zostali wysłani przez Barçę, jest uważnie śledzony wraz z ich rozwojem. Mowa o centrze z Czarnogóry Marko Todoroviciu (208 cm) i francuskim rozgrywającym Leo Westermannie (196 cm).
Todorović, który został sprowadzony przez Barçę z Joventutu Badalona w 2012 roku, został wypożyczony do Bilbao, gdzie może się rozwijać jako zawodnik. Silna konkurencja w Barcelonie uniemożliwiła mu grę, a teraz ma taką okazję w Bilbao. Jego statystyki prezentują się następująco: 10.5 punktu, 6.6 zbiórki oraz 15.8 pkt. eval., najwięcej ze wszystkich graczy trenera Sito Alonso. Jest piątym najlepszym koszykarzem w Lidze Endesa pod tym względem, dziewiąty w zbiórkach (drugi w zbiórkach ofensywnych) i piąty w blokach (1.06). Po sezonie skończy się jego wypożyczenie do Bilbao i oczekuje się, że będzie gotowy do powrotu do Palau. W wywiadzie z października ubiegłego roku powiedział: „Mam nadzieję, że pokazałem poziom, który pozwala mi reprezentować Barcelonę. Rozmawiałem z Joanem Creusem i jestem w kontakcie z Barçą. Pod koniec sezonu będziemy myśleć".
Przypadek Leo Westermanna jest nieco inny. Jego doskonała gra w ASVEL Villeurbanne została zauważona przez Partizan Belgrad w 2012 roku, który podpisał kontrakt na trzy sezony z zawodnikiem. W swoim pierwszym sezonie notował 6.9 punktu, 2.5 zbiórki oraz 2,2 asysty. Ale w 2013 roku doznał zerwania więzadła kolanowego, co przydarzyło mu się już cztery lata wcześniej. Niemniej jednak, klub zdecydował się postawić na niego, a 17 lipca ogłosił, że podpisał kontrakt z Westermannem. Tymczasem Katalończycy zdecydowali, że trafi do Limoges, aby się rozwijać i złapać odpowiedni rytm po kontuzji. Gracz w wywiadzie dla strony internetowej ligi francuskiej we wrześniu ubiegłego roku powiedział: „Byłem bardzo szczęśliwy, kiedy podpisałem kontrakt z Barçą. To pierwszy raz, kiedy podpisali kontuzjowanego zawodnika, a to oznacza dużo. Jeśli wszystko pójdzie dobrze zagram w Barcelonie w następnym sezonie. Jeśli coś pójdzie nie tak w Limoges pewnie odstąpią od umowy. Śledzą mnie uważnie".
Jak dotąd, wszystko idzie dobrze w tym zakresie, a jego kolana mają się w porządku. W ostatnim meczu All Star ligi francuskiej wygrał konkurs umiejętności i zanotował 9 punktów, 4 zbiórki i 9 asyst w ciągu 25 minut gry w spotkaniu. Zobaczymy, czy od 30 czerwca będzie nosił koszulkę Blaugrany. Przypomnijmy, że umowa Marcelinho kończy się po sezonie.
Komentarze (1)