Xavi: Tym, co się zmieniło, są wyniki

Daniel Olbryś

30 stycznia 2015, 14:25

AS

1383 komentarze

Przed niedzielnym meczem z Villarreal na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej odpowiedział Xavi Hernández. Kapitan Barçy pytany był m. in. o słowa Jérémy'ego Mathieu, który potwierdził istnienie konfliktu na linii Leo Messi-Luis Enrique, karę dla Cristiano Ronaldo, środowy pojedynek z Atlético oraz zmianę nastawienia drużyny po porażce na Anoeta.

Potrójny pojedynek z Villarreal: „Jesteśmy zadowoleni, bo wylosowaliśmy pojedynek ze znakomitym rywalem. Villarreal zalicza fantastyczną serię meczów bez porażki. To będzie bardzo trudny dwumecz. Możliwe, że jesteśmy faworytem i musimy to wykorzystać. Jesteśmy zadowoleni z naszej formy fizycznej, z tego, jak wszystko obecnie nam wychodzi".

Słowa Mathieu: „Takie rzeczy mają miejsce na przestrzeni całego sezonu i w większych grupach osób mają prawo się zdarzyć. To napięte sytuacje, z których tylko jedna strona może wyjść zwycięsko. Nie ma to jednak znaczenia. Temat jest zamknięty. Wszyscy jesteśmy zjednoczeni i zmotywowani. Bardziej niż kiedykolwiek czujemy się jednością, mamy wspaniałą atmosferę i możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość. Słowa Mathieu niczego nie zmieniają. Zostało to rozwiązane w swoim czasie i tyle".

Dlaczego wraca się do sytuacji sprzed kilku tygodni?: „Ponieważ wciąż pytacie o pewne sprawy. W rzeczywistości ich znaczenie jest równe zeru. To samo może wydarzyć się z udziałem innych zawodników i trenerów. Nadano temu ogromne znaczenie, tymczasem w rzeczywistości jest ono naprawdę znikome".

Sprawy szatni: „Wszyscy mamy wolę zwycięstw. Pojawiają się momenty napięte i intensywne. To nie pierwszy raz, gdy tak się dzieje. Miało to miejsce wiele razy, również w innych szatniach. To dobrze, że ma to miejsce, ponieważ wszyscy chcemy wygrywać, czuć się ważni, podchodzić do wszystkiego z ambicją".

Neymar, jego zachowanie i komentarze graczy Atlético: „Nie jest to usprawiedliwione, ale też nie bezasadne. Neymar to wyjątkowy zawodnik. Robi różnicę, posiada ogromne umiejętności. Drybluje i często jest kopany, styka się z brutalną grą. Jest szczęśliwy, zadowolony i trzeba przyjąć to do wiadomości. Myślę, że te reakcje były przesadzone".

Prowokujące gesty w stronę rywala: „To jego sposób rozumienia gry, codziennego życia. Trudno to wytłumaczyć. Oczywiście, trzeba wiedzieć jak grać, jak wygrywać, ale też jak przegrywać".

Co się zmieniło?: „Tym, co uległo zmianie, są wyniki. Tutaj wyniki zmieniają niemal wszystko. Wszystko podlega analizie w zależności od wyniku. Ani wcześniej nie byliśmy tacy słabi, ani teraz nie jesteśmy tak dobrzy. Znajdujemy się w dobrym momencie i korzysta z tego całe otoczenie, wszyscy dookoła i wszystko zaczyna nam wychodzić".

Czy Neymar będzie nowym „numerem jeden"?: „Oczywiście, wykonał ogromny postęp. Już obecnie robi różnicę na korzyść Barçy i to jest niesamowite. Wiele zależy od niego, ale z pewnością znajdzie się wśród najlepszych piłkarzy świata, o ile już nie jest jednym z nich".

Bramkarze: „Poziom naszych bramkarzy jest niesamowity. Mamy trzech znakomitych golkiperów. Radzą sobie nawet w najtrudniejszych sytuacjach. Wspaniale jest móc obserwować ich na treningu i ciężko wybrać jednego spośród nich. Ta kwestia została rozwiązana w fantastyczny sposób".

Druga połowa meczu z Atléti i „polowanie" na Messiego: „Nie widziałem tego w ten sposób. To napięta sytuacja. Sędzia wyrzucił ich zawodnika w przerwie, a oni chcieli powalczyć o awans. Nie zauważyłem przesadnej brutalności, nie uważam, by zasługiwało to na tak wiele uwagi".

Co wydarzyło się w szatni od czasu porażki na Anoeta?: „W drugiej połowie zamknęliśmy Sociedad na ich połowie i patrząc w przekroju pełnych 90 minut rozegraliśmy dobry mecz, ale w Barçy, kiedy przegrywasz, wydaje się, że nastapiła katastrofa. Nie zmieniło się zupełnie nic, poza wynikami".

Jego przyszłość: „Zadecyduję w nadchodzących miesiącach, obecnie czuję się bardzo dobrze".

Incydent z Ardą Turanem: „Zaskoczyło mnie to, dla mnie zasługiwał na bezdyskusyjną czerwoną kartkę, ale od oceniania tych spraw jest Komitet. Piłkarze nie mogą wydawać osądów w tych kwestiach. Jednak moim zdaniem to oczywista "czerwień". Pewne sytuacje są tak klarowne, że aż biją po oczach".

Możliwość odrobienia strat w lidze: „Niestety, jesteśmy skazani na obserwowanie lidera, Realu Madryt. Co tydzień czekamy na ich potknięcie. Tak już jest i jesteśmy zależni od tego, czy przegrają swój mecz. To będzie trudne, ponieważ Real jest bardzo silny, gra dobrze. Musimy robić swoje i czekać na ich potknięcia. Nieobecność Cristiano będzie dla nich niezwykle znacząca".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1383)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze