Wszyscy słyszeli o braku sympatii na linii Zlatan Ibrahimovic i Pep Guardiola. Szwed, po opuszczeniu Katalonii, kilkakrotnie szargał imię swojego byłego trenera z czasów kiedy grał w FC Barcelonie. "Obsesja" przeniosła się także na jego reprezentanta Mino Raiolę, który pracuje także między innymi dla Balotelliego albo Pogby.
Raiola nie ugryzł się w język i w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport stwierdził, że trener z Santpedor "jest gówno wart jako człowiek, ale jest wielkim trenerem". "Guardiola był tym, który ściągnął Ibrę do Barcelony, a później potraktował go bardzo źle", dodał.
Kontrowersyjny agent wysunął także pomysł, że "Inter i Milan powinny połączyć się w jeden klub", aby móc rywalizować z wielkimi drużynami jak Real Madryt czy Barcelona. Opinia ta z pewnością nie spodobała się w Mediolanie.
Trzeba dodać, że Raiola rozważał możliwość zaprezentowania swojej kandydatury w wyborach na prezydenta FIFA, które odbędą się 29 maja. "Czuję się okropnie, kiedy myślę że Blatter mógłby zostać ponownie wybrany. Chcemy kontynuować na czele z dyktatorem czy chcemy dać krok w stronę demokracji?", powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla holenderskiego dziennika De Volkskrant.
Komentarze (209)