Na mniej niż tydzień przed pojedynkiem pomiędzy Manchesterem City i Barçą w 1/8 finału Ligi Mistrzów obydwie drużyny znajdują się w zdecydowanie odmiennej formie.
Po porażce na Anoeta z Realem Sociedad 4 stycznia Barça wygrała wszystkie swoje mecze. W sumie odniosła jedenaście wygranych z rzędu, co pozwoliło jej na wyrównanie rekordu Barçy trzech pucharów, która w sezonie 2008/09 także odnotowała jedenaście zwycięstw z rzędu pod wodzą Guardioli.
Sprawy wyglądają zupełnie inaczej, jeśli chodzi o zespół Manuela Pellegriniego. Od początku roku Manchester City rozegrał o cztery mecze mniej od Barçy. W sumie w ośmiu spotkaniach drużyna zwyciężyła zaledwie trzy razy, trzy razy zremisowała i dwa razy przegrała: porażka ze słabym Middlesbrough na własnym stadionie (0:2) kosztowała ją odpadnięcie z walki o Puchar Anglii, a kolejna - powiększenie do siedmiu punktów straty do Chelsea w Premier League.
Także na poziomie zdobytych i straconych goli różnice między obiema drużynami są ogromne. Barça Luisa Enrique, ze swoim trio w pełni formy, zdobyła już czterdzieści dwa gole, a straciła tylko dziewięć. Drużyna Pellegriniego strzeliła zaledwie dwanaście bramek. To dlatego chilijski trener naciskał, aby sprowadzić napastnika takiego jak Bony, który być może zadebiutuje w meczu z Barçą po tym, jak został mistrzem Pucharu Narodów Afryki razem z Yayą Touré, reprezentując barwy Wybrzeża Kości Słoniowej.
Słabość w defensywie
Mimo wzmocnienia się w tym sezonie jednym z najbardziej cenionych obrońców w Europie Francuzem Mangalą i posiadania w składzie doświadczonych defensorów, jak Kompany i Demichelis, City jest wciąż słabe w defensywie. Podczas ośmiu meczów w 2015 roku nie tylko stracili jedenaście goli, ale także, licząc dwa ostatnie spotkania z zeszłego roku, zaliczyli dziesięć meczów z rzędu ze stratą minimum jednego gola.
Mimo tego, że statystyki nie są żadnym gwarantem awansu Barçy do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, prawdą jest, że drużyna Luisa Enrique pojawi się na Etihad Stadium w swoim najlepszym momencie sezonu. Tego samego nie można powiedzieć o City, gdzie dyskutuje się nawet o przyszłości trenera.
Komentarze (54)