Nie minęły nawet 24 godziny od zwycięstwa FC Barcelony nad mistrzem Anglii Manchesterem City, a Yaya Touré już zjawił się w stolicy Katalonii. Wizyta Iworyjczyka nie miała jednak nic wspólnego z meczem rewanżowym, który 18 marca zostanie rozegrany na Camp Nou.
Były piłkarz Barçy wziął udział w reklamie jednej z marki samochodów. Z pewnością bardzo ciekawym aspektem tego spotu jest jego sceneria. Kręcenie scen z udziałem Touré oraz kilku afrykańskich dzieci odbyło się na nieco zniszczonym boisku Montseny, które miało w zamyśle przypominać tereny, na jakich gra się w piłkę w Wybrzeżu Kości Słoniowej.
Touré przybył do Katalonii incognito, prywatnym samolotem, który wylądował o godzinie 7:00. Tuż po godzinie 18:00 Iworyjczyk był już w drodze powrotnej do Manchesteru. W ten sposób pomocnik City wykorzystał jeden dzień wolnego, jaki dał swoim podopiecznym Manuel Pellegrini. Touré, który nie wystąpił we wtorkowym spotkaniu z Barçą z powodu trzymeczowej sankcji, z pewnością będzie pierwszym wyborem chilijskiego szkoleniowca do wystąpienia w linii pomocy w rewanżowym pojedynku na Camp Nou.
Komentarze (40)