Dokładnie osiem lat temu, w sezonie 2006/07, w spotkaniu 26. kolejki ligowej z Realem Madryt na Camp Nou, Leo Messi ustrzelił swój pierwszy hat-trick w seniorskiej drużynie Barcelony. Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców w 11., 28. i 90. minucie.
Trudno to sobie wyobrazić, ale Messi, który podczas tego pamiętnego El Clásico zdobył swoją czternastą, piętnastą i szesnastą bramkę w koszulce Barcelony, obecnie jest o krok od gola numer 400 w bordowo-granatowych barwach. Mało kto chyba mógł wtedy przewidzieć, jak bardzo i gwałtownie talent Argentyńczyka eksploduje i do jak ogromnych sukcesów poprowadzi on Barcelonę w przyszłości.
Pamiętny hat-trick w spotkaniu z Realem Madryt był zarazem niezwykle proroczym zwiastunem tego, co miało nadejść w kolejnych meczach z odwiecznym rywalem ze stolicy Hiszpanii. We wszystkich dotychczasowych potyczkach z Realem Messi zdobył 21 goli. Co ciekawe jednak, to nie Real, lecz Atlético jest ulubioną „ofiarą” Argentyńczyka. Bramkarze Rojiblancos aż 23 razy zmuszeni byli wyciągać piłkę z siatki po strzałach Messiego.
Nie był to również jedyny hat-trick ustrzelony przez gwiazdora Barcelony w spotkaniach z Realem Madryt. W poprzednim sezonie Duma Katalonii wygrała piłkarski Klasyk rozgrywany na Santiago Bernabéu 4:3, a Argentyńczyk trzykrotnie wpisał się na listę strzelców.
Komentarze (77)