Po spotkaniu z Manchesterem City prezydent Barçy Josep Maria Bartomeu udzielił krótkiej wypowiedzi dziennikarzom. Mówił m.in. o geniuszu Leo Messiego, świetnej postawie całego zespołu oraz obecności Pepa Guardioli na trybunach.
Bartomeu nie szczędził pochwał genialnemu Argentyńczykowi: „Składam mu pokłon. Leo gra na najwyższym możliwym poziomie", mówił prezydent Blaugrany, szczęśliwy z powodu awansu do 1/4 finału Ligi Mistrzów: „To był nasz cel. Zrobiliśmy kolejny krok naprzód. Wszyscy culés są dziś bardzo szczęśliwi".
Zarządca Dumy Katalonii zapytany o możliwego rywala w kolejnej rundzie odparł: „Co prawda było kilka niespodzianek, jednak na tym poziomie rozgrywek każdy rywal jest groźny". Wyjaśnił on również, dlaczego nie przywitał się z Pepem Guardiolą, który był obecny na trybunach Camp Nou: „Zapraszaliśmy go, by obejrzał mecz z loży, ale on wolał pozostać ze swoją rodziną. Myślę, że jak każdy culé cieszył się z tego zwycięstwa".
Komentując przebieg wydarzeń na boisku, Bartomeu przyznał: „Mogliśmy zdobyć jedną lub dwie bramki więcej, jednak moim zdaniem był to piękny mecz dla wszystkich kibiców". Prezydent Barçy wyróżnił Joe Harta jako „najlepszego piłkarza spotkania" i przypomniał, że „w niedzielę czeka nas kolejny bardzo trudny pojedynek przeciwko Realowi w La Liga".
Komentarze (27)