Trener Luis Enrique pojawił się dziś na tradycyjnej konferencji prasowej przed spotkaniem z Sevillą. Szkoleniowiec Barçy pytany był głównie o swoich podopiecznych i jutrzejszego rywala, który nie przegrał u siebie od 31 meczów.
Czy Sevilla ma najlepszą defensywę w lidze?
To jedna z najlepszych drużyn w ważnych aspektach i to znajduje swoje odzwierciedlenie w ich pozycji w tabeli. Bardzo ciężko się gra na ich stadionie, nie przegrali od wielu spotkań. Ten zespół ma wiele wariantów gry i to sprawia, że trudno jest go pokonać. Spotkanie z Sevillą będzie dla nas bodźcem.
Jak zagrać przeciwko Sevilli, stosującej nowe warianty, bardziej bezpośrednią grę z Iborrą z przodu?
To jedna z największych zalet Sevilli. Potrafi dostosować grę do tych zawodników i znaleźć nowe rozwiązania. W zeszłym roku Emery stosował bardziej zrównoważoną grę z Rakiticiem, ale teraz wymyślił rozwiązanie z Iborrą jako mediapuntą, stwarzającym zagrożenie razem z napastnikami. Postaramy się, by były widoczne nasze zalety. Będziemy musieli zagrać kompletny mecz, aby wygrać.
Sevilla nie przegrała u siebie od 31 spotkań. To sprawia, że jest to najtrudniejszy mecz z tych, które pozostały?
Nie wiem, jak będą wyglądać inne mecze, które nam zostały, ale owszem, zdaję sobie sprawę, że ten będzie bardzo ciężki. Jestem jednak optymistą.
Tobie, jako trenerowi, lepiej smakują zwycięstwa po dobrej grze?
Mamy przed sobą 31. kolejkę i zawsze mówię, że grając dobrze, łatwiej jest odnieść zwycięstwo. To próbujemy robić. Czasami nam się udaje, a czasami nie. Ten sezon jest świetny dla Barçy.
Mając na uwadze sytuację Deulofeu w Sevilli, wolałbyś, żeby jednak został w Barcelonie?
Nie.
Czy boisz się, że zamieszanie wokół Alvesa, konferencja jego agentki itd. może mieć wpływ na postawę zawodników?
Piłkarze Barcelony są specjalistami w radzeniu sobie z polemiką. Patrząc na to, jak Alves dziś trenował, myślę, że nie będzie to mieć wpływu. Zawodnicy wiedzą, o co gramy. To nie rozproszy ich uwagi.
Wczoraj Suárez przyznał, że decyzja o grze na środku wyniknęła z jego rozmowy z Messim. Czy to normalne, że piłkarze decydują o takich rzeczach?
Tak, oczywiście. Oni decydują o wszystkim, jeśli drużyna wygrywa. Jeśli przegrywa, to decyzje są moje.
Jak ważne dla ciebie jest to, że w tak istotnym momencie sezonu masz już praktycznie całą kadrę do dyspozycji?
To bardzo pozytywny fakt. Dzięki temu mamy możliwość stosowania różnych wariantów.
W czym zmieniła się Sevilla w porównaniu do poprzedniej rundy?
W rundzie jesiennej korzystała z graczy technicznych, z Denisem i Banegą. Od 10-15 kolejek gra z mniejszą kontrolą, ale z dużą efektywnością. Ich gra ewoluowała do być może mniej widowiskowej, ale skuteczniejszej.
Na wypożyczeniu w Sevilli jest dwóch zawodników Barçy. Jak oceniasz ich postawę? Uważasz, że w przyszłym roku będą mogli dołączyć do drużyny?
Są pod normalną obserwacją. Denis dużo grał na początku, Deulofeu mniej, a teraz obaj nieczęsto występują. Zobaczymy, co się wydarzy. Nic nie zostało jeszcze postanowione.
Jak oceniasz przemianę Xaviego od tego piłkarza, z którym grałeś, do tego, którego trenujesz? Jakie są jego zalety jako kapitana Barçy?
Odbył normalną ewolucję zawodnika o wysokim poziomie. Przez pewien czas był kwestionowany, ale eksplodował w najlepszych dla Barcelony latach. Zalety? Na poziomie piłkarskim, jakie tylko chcecie, a prywatnie również nieskończenie wiele pochwał dla niego.
Uważasz, że poziom gry, jaki prezentowała Barça w ostatnich meczach, jest wystarczający, by wywieźć coś z Sewilli, czy trzeba go nieco podnieść?
Celem jest grać cudownie, celem jest mieć piłkę przez 100% czasu, celem jest stworzyć 150 okazji i żeby rywal nie stworzył żadnej. Ale to jest utopia. Rywal również gra bardzo dobrze i ma sensacyjną passę meczów bez porażki u siebie.
Jutrzejszy mecz jest wyjątkowy dla Rakiticia, który dużo czasu spędził w Sevilli. Takie emocjonalne kwestie są dla ciebie ważne, gdy ustalasz skład?
Znam sytuację, ale decyzja o tym, czy zagra, czy nie, jest podyktowana dobrem drużyny. Kwestie emocjonalne zostają z boku.
Remis będzie jutro dobrym wynikiem? Czy sądzisz, że Barça będzie pierwszą drużyną od roku, która pokona Sevillę na jej terenie?
Remis nie będzie dobrym wynikiem. Chyba, że będziemy zasługiwać na porażkę, a zremisujemy. Aby wygrać ligę, nie możemy zaprzepaszczać szans na zdobycie punktów. Celem zespołu jest stała poprawa.
W czym tkwi siła Sevilli u siebie?
Czynnik własnego stadionu jest ważny. Na poziom gry wpływa atmosfera, jaką oddycha Pizjuán, idealna do gry w futbol. Mają dobry zespół, dobrego trenera, więc nie jest to dla mnie zaskoczeniem.
Agentka Alvesa powiedziała wczoraj, że przez tę sytuację z kontraktem Dani popełniał błędy w tym sezonie. Czy on z tobą rozmawiał na ten temat?
To jest gra błędów. Kiedy Alves lub inny zawodnik się myli, myślę, że jest to efekt gry, a nie czyjaś wina. Gdybym myślał tak jak jego agentka, to Alves by nie grał.
Cristiano anulowano żółtą kartkę, a Luisowi Suárezowi nie. Sądzisz, że można porównać te sytuacje?
Nie oceniam takich rzeczy, to nie zależy ode mnie.
Jesteś zadowolony ze świetnej postawy defensywnej swojego zespołu?
Każda pozytywna statystyka jest czymś fantastycznym. To odpowiedź na pracę, jaką wykonujemy każdego dnia.
Iniesta nie strzelił jeszcze bramki ani nie zanotował asysty w tych rozgrywkach. Jesteś zadowolony z jego postawy?
Jestem bardziej niż zadowolony. Daje nam wiele możliwości piłkarskich.
Jordi Alba jest w stanie jutro zagrać?
Tak, znajduje się na liście, więc może grać.
Komentarze (33)