Dzisiejsze zwycięstwo Barçy na Vicente Calderón dało katalońskiemu klubowi 23. tytuł mistrza Hiszpanii, który jest zarazem ósmym takim trofeum w karierze Xaviego Hernándeza. Żywa legenda Barcelony, której przyszłość wciąż nie jest znana, po szesnastu latach od zdobycia swojej pierwszej ligi (1999 rok) po raz ósmy może cieszyć się z tytułu mistrza Primera División.
Żaden z grających obecnie piłkarzy nie ma na swoim koncie tylu tytułów mistrzowskich co Xavi Hernández. Co więcej Katalończyk zrównał się w liczbie zdobytych trofeów w całej karierze (23) z Paco Gento i już w najbliższych tygodniach będzie miał ogromne szanse na powiększenie swojego spektakularnego dorobku o puchar Ligi Mistrzów oraz Copa del Rey.
Gento był piłkarzem Realu Madryt i w latach 1953–1971 zdobył z Los Blancos w sumie 23 puchary. Z kolei Xavi ma na swoim koncie już takie trofea jak: 3 Ligi Mistrzów, 2 Klubowe Mistrzostwa Świata, 2 Superpuchary Europy, 2 Puchary Króla oraz 6 Superpucharów Hiszpanii. Patrząc na te osiągnięcia oraz na fakt, że Hernández jest zawodnikiem Barçy, który najwięcej razy w historii ubierał trykot Blaugrany, zdamy sobie sprawę, z jak ogromną legendą katalońskiego klubu oraz całego światowego futbolu mamy do czynienia.
Jeżeli chodzi tylko o tytuły Primera División, za plecami Xaviego plasują się Andrés Iniesta oraz Leo Messi, którzy siedmiokrotnie wygrywali rodzime rozgrywki. Jeżeli kapitan Barçy zdecyduje się na opuszczenie klubu po zakończeniu obecnego sezonu, może pożegnać się z nim w najlepszy możliwy sposób. 6 czerwca to on po raz pierwszy w swojej karierze może jako pierwszy kapitan drużyny wznieść puchar Ligi Mistrzów ku niebu. Aby to uczynić, Barça musi pokonać w berlińskim finale mistrza Włoch Juventus.
Komentarze (84)