Bezpośredni w grze obronnej i bezpośredni w wypowiedziach pozaboiskowych. Javier Mascherano udzielił krótkiego wywiadu dla stacji TyC Sports, odnosząc się do niedawnych incydentów z udziałem kibiców podczas meczu Boca Juniors z River Plate, tzw. Superclasico (więcej informacji tutaj), jak również ocenił postawę Barçy w tegorocznych rozgrywkach i jej szanse na zdobycie potrójnej korony.
„W Argentynie wciąż nie możemy znaleźć na to recepty"
W odniesieniu do incydentów podczas wspomnianego Superclasico, Mascherano przyznał: „Niestety w argentyńskim futbolu wciąż mają miejsce tego typu zdarzenia i nie możemy na nie znaleźć recepty. Wkrótce futbol umrze śmiercią naturalną. Kiedy oglądasz inne sporty, nie dzieją się tego typu rzeczy. Futbol polega na wielu kwestiach, to jest wielki biznes, który przyciąga wiele osób, które powodują, że wciąż zdarzają się takie incydenty".
Te okoliczności nie usprawiedliwiają jednak całego zajścia, które popularny Masche zakwalifikował jako „wstydliwe". „Może to doprowadzić do upadku futbolu w naszym kraju. Za każdym razem zadajemy sobie coraz więcej trudu, by z tym walczyć, ale ostatecznie ofiarami całej sytuacji są sami piłkarze", skomentował Argentyńczyk. Były zawodnik River dodał również, że zdobycie Copa Libertadores to marzenie każdego piłkarza, zaś on sam oglądał wspomniane spotkanie do czwartej nad ranem: „Tym bardziej zdenerwowałem się, że muszę iść spać nie wiedząc, co dalej się wydarzy", przyznał Mascherano.
„Messi rozwinął swój styl gry"
W rozmowie o hiszpańskim futbolu, Javier zapytany został o decydującą rolę Leo Messiego: „Od stycznia aż do teraz Leo rozegrał pięć niesamowitych miesięcy, zarówno w lidze, jak i w Pucharze Króla oraz Lidze Mistrzów", powiedział Jefecito, jako przykład wielkości Leo podając rekord bramek, który crack Barçy pobił jeszcze za czasów Tito Vilanovy. Przyznał on również, że Messi znajduje się o poziom wyżej od wszystkich innych piłkarzy, zaś kluczem do tego było „rozwinięcie jego stylu gry". „Stał się piłkarzem kompletnym, który asystuje, kreuje grę, który cofa się do linii pomocy, nie tracąc przy tym swojego wyjątkowego instynktu strzeleckiego".
Na końcu Mascherano zadeklarował nadzieje, jakie wiąże z nadchodzącym turniejem Copa América w Chile, przyznając, że kadra Argentyny czuje się zobligowana do zdobycia tego trofeum, zwłaszcza po osiągnięciu wicemistrzostwa świata na mundialu w Brazylii w 2014 roku.
Komentarze (27)