Po raz kolejny możemy się przekonać, jak łatwo rodzą się plotki. W dobie Twittera i innych mediów społecznościowych wystarczy krótkie wideo, żeby zrodziła się wielka debata, która koniec końców nie ma racji bytu.
Jeszcze rano media na całym świecie żyły krótkim filmikiem, na którym Ángel Di María i Leo Messi naśmiewali się rzekomo z Gerardo Martino. „Co za głupoty mówił?” - pytał Messi swojego reprezentacyjnego kolegę. „Że wynik meczu nie jest dobry…” - odpowiedział pomocnik Manchesteru United. Wszystko w ramach żartu, co spowodowało, że niemal z miejsca pojawiły się informacje o wyśmiewaniu szkoleniowca reprezentacji Argentyny Gerardo Martino.
I ruszyła lawina, która nie miała końca. Leo Messi krytykowany był przez niemal wszystkich, a niektórzy dziennikarze zaczęli przypominać, że to nie pierwszy raz, kiedy gwiazda reprezentacji Argentyny bez respektu odnosi się do swojego trenera. Teraz okazuje się, że nikt nie miał racji.
Cała afera okazała się niepotrzebna, ponieważ… obiektem żartów wcale nie był Gerardo Martino. Po ujawnieniu całego zapisu wideo okazuje się, że rozmowa Leo Messiego i Ángela Di Maríi dotyczyła nie szkoleniowca, a Sergio Agüero. To kolejny dowód jak łatwo rodzą się plotki. Na sam koniec powtórzono je w studiu TVP Sport tuż przed pojedynkiem Argentyny i Urugwaju. Cała rozmowa wyglądała tak:
Ever Banega: Ale bez głupich fauli w pobliżu pola karnego, ok?
Sergio Agüero: To będzie chu**** wynik, co? (Agüero nawiązywał do potrzeby podniesienia wyniku meczu)
Javier Mascherano: Nie dajmy im wejść w ten mecz. Dajemy!
Leo Messi: Co on za głupoty gadał?
Ángel Di María: Że wynik meczu nie jest dobry.
Cały filmik możecie obejrzeć TUTAJ
Komentarze (40)