Adriano Correia wydaje się mieć już jasne plany na przyszłość. Mimo iż ma jeszcze rok ważnego kontraktu (z opcją przedłużenia do 2017 roku) z Barceloną, brazylijski obrońca jest zdecydowany opuścić klub. Powodem jest oczywiście chęć rozgrywania większej liczby minut.
Potwierdził to wczoraj jego agent Paulo Afonso. – Adriano jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie, dobrze dogaduje się z innymi zawodnikami, był częścią historycznej drużyny, ale teraz chce grać więcej i jedynie to powoduje myśli o odejściu z klubu –powiedział Afonso w wypowiedzi dla Mundo Deportivo. Agent szczerze odniósł się do przyszłości swojego podopiecznego, który obecnie przebywa z rodziną na wakacjach w Orlando.
Wciąż nie wiemy, jakie zdanie ma na temat odejścia Brazylijczyka ma Luis Enrique. Biorąc pod uwagę sankcje FIFA, które uniemożliwiają sprowadzanie nowych zawodników do stycznia, Adriano wydaje się niezwykle ważnym zmiennikiem. Może występować na obu bokach obrony i wie, że pod tym względem jest bardzo cenny dla klubu. Sam zawodnik i jego agent chcą jak najlepiej dla Barçy. – Przejrzymy wszystkie oferty, a gdy któraś nas przekona, spotkamy się z klubem, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie dla obu stron – ocenił Paulo Afonso. – Adriano jest bardzo wdzięczny klubowi za te wszystkie wspaniałe lata oraz wygrane trofea – dodał.
Oferty napływały do Adriano m.in. z Włoch: dwa lata temu chciał go zakontraktować Juventus prowadzony przez Antonio Conte. Teraz pojawiła się Roma, która uważnie śledzi Adriano. Brazylijczyk postawił sobie dwa cele na przyszłość: grać znacznie częściej oraz występować z drużyną w Lidze Mistrzów. Oba te warunki zdaje się spełniać klub ze stolicy Włoch, w którym również gra jeden z byłych kolegów Adriano z szatni Barcelony Seydou Keita.
W ostatnim z pięciu sezonów spędzonych w Barcelonie Adriano wystąpił w 27 meczach (najmniej w swojej karierze na Camp Nou). W swoim pierwszym sezonie w Barçy zagrał w 30 spotkaniach. Podczas presezonu pojawiły się również obawy odnośnie stanu zdrowia Brazylijczyka – zostały u niego zauważone zaburzenia rytmu pracy serca, co spowodowało, że nie trenował z grupą ponad miesiąc.
Adriano ma w klauzuli zapisaną kwotę odstępnego w wysokości 50 mln euro, ale jego rynkowa wartość jest oczywiście znacznie niższa. W zależności od liczby klubów chcących zakontraktować Brazylijczyka oraz biorąc pod uwagę fakt, że Barça może uniemożliwić podpisanie kontraktu, przyszłość Adriano wciąż może być ukazywana w bordowo-granatowym świetle.
Komentarze (32)