Prezes komisji zarządzającej Barçą Ramon Adell usprawiedliwił działania podległego mu organu w sprawie transferu Ardy Turana na Camp Nou. W rozmowie dla rozgłośni radiowej Cadena SER Adell wyjawił, dlaczego to komisja zarządzająca, a nie nowy prezydent klubu, zajęła się sfinalizowaniem operacji.
– Jestem bardzo zadowolony z rozwiązania, jakie udało nam się ostatecznie wypracować. Komisja zarządzająca ma za zadanie zawsze poszukiwać równowagi pomiędzy ochroną interesów klubu a staraniem się o niebranie udziału w wyborczej dyspucie. Oceniliśmy, że ta petycja Luisa Enrique była priorytetowa dla trenera, i mogła zostać zaprzepaszczona. Wiedzieliśmy, że przeprowadzenie transferu może zostać odebrane jako nadużycie posiadanych przez komisję uprawnień, dlatego przez kilka dni staraliśmy się znaleźć odpowiednie rozwiązanie – zapewniał prezes komisji zarządzającej.
– Atlético chciało już teraz sprzedać Ardę Turana. Mieliśmy określony limit czasu, który udało nam się wydłużyć o 24 godziny. Mieliśmy ekspresową petycję ze strony szkoleniowca i informacje natury ekonomicznej oraz wiadomości od komisji technicznej. Te wszystkie czynniki przemawiały za tym, aby dokonać transferu. Z pomysłem wzięliśmy się do pracy i sprawiliśmy, że piłkarz nie został przez nas utracony, ale jednocześnie uszanowane zostało zdanie przyszłego prezydenta, który może nieprzychylnie spojrzeć na tę operację – zakończył Adell.
Komentarze (17)