Mimo że pierwotny termin, wynikający z prawa pierwokupu, na ustosunkowanie się do oferty złożonej przez AS Romę upłynął w sobotę, działacze FC Barcelony w dalszym ciągu analizują możliwość i potrzebę transferu Gersona na Camp Nou.
Kataloński klub już dawno osiągnął pełne porozumienie z ojcem piłkarza, na mocy którego zawodnik miałby dołączyć do drużyny Luisa Enrique w styczniu lub latem przyszłego roku. Niespodziewana oferta ze strony AS Romy, opiewająca na około 17 mln euro, sprawiła, że Barça musi podjąć ostateczną decyzję w spawie gracza już teraz, w przeciwnym razie utraci możliwość jego sprowadzenia, mimo posiadania prawa pierwokupu.
W związku z ofertą włoskiego klubu na natychmiastowy transfer zaczęli naciskać także działacze Fluminense. Mimo że jeszcze niedawno prezes Peter Siemsen twierdził, że „Barça nie musi śpieszyć się w sprawie Gersona”, teraz wywiera on presję na kataloński zespół, by ten określił się w sprawie zawodnika.
Gerson czeka na Barcelonę
Rzecznik prasowy Blaugrany zapewnił w ostatnich godzinach, że „temat zawodnika nie jest zamknięty, klub wciąż analizuje ewentualny transfer”, ojciec i agent Gersona spotkał się natomiast z prezesem Fluminense, zakomunikował mu wolę piłkarza i poprosił o odrobinę cierpliwości w oczekiwaniu na ofertę ze stolicy Katalonii.
Sam zawodnik natomiast nie ma wątpliwości, gdzie chce występować w przyszłym sezonie. Dlatego też w dalszym ciągu czeka on na ruch ze strony Barcelony i nie zamierza wcześniej podejmować decyzji o odejściu do Romy ani żadnego innego zainteresowanego nim klubu.
Komentarze (43)