Pierwsza odsłona bitwy o Superpuchar Hiszpanii

n00stress

14 sierpnia 2015, 09:38

695 komentarzy

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

4:0

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • Mikel San Jose 13'
  • Aritz Aduriz 53', 62', 68' (k.)
  • Piątek, 14 sierpnia 22:00
  • San Mames
  • TVP 1

Kibic Barcelony w ostatnich dniach nie ma odpoczynku. Jeszcze się nie otrząsnęliśmy po kosmicznym meczu o Superpuchar Europy, a już czekają nas kolejne wielkie emocje. Barcelona po zdobyciu czwartego trofeum w 2015 roku staje przed szansą na dołożenie kolejnego - Superpucharu Hiszpanii. Na przeszkodzie Dumy Katalonii staje Athletic i można być pewnym, że dzielni Baskowie zrobią wszystko, żeby pokrzyżować faworytowi plany. Początek pierwszego starcia już o 22:00.

To był kosmiczny mecz. Prawdziwe szaleństwo, piękne bramki, rzuty wolne Banegi i Messiego, które można zapętlić i odtwarzać w nieskończoność, zawrotne tempo, dramatyczna dogrywka i kolejny happy end dla Barcelony. Z wakacyjnego letargu zostaliśmy wyrwani bardzo szybko, a podopieczni Luisa Enrique i Unaia Emery’ego zadbali, żebyśmy na dzień dobry się nie nudzili. To z całą pewnością nie było spotkanie dla koneserów taktyki i żelaznej defensywy. Można się obawiać o nie najlepszą dyspozycję obrony Barcelony, która najpierw w sparingach, a później w samym Superpucharze Europy nie prezentowała się zbyt dobrze. Najważniejszy jest jednak końcowy triumf, który zapewnił Dumie Katalonii Pedro Rodríguez. Dzięki temu Barça dalej pisze historię, sextete dalej jest w zasięgu ręki. Cztery z sześciu pucharów już są. Czas na ten piąty, ale łatwo nie będzie. Dwumecz z Athletikiem to zawsze wielkie wyzwanie. 

„Czeka nas dwumecz, w którym zdecydowanym faworytem będzie Barcelona. Sevilla jednak pokazała nam, jak można wyrządzić szkodę Barçy”, powiedział na przedmeczowej konferencji szkoleniowiec Athleticu Ernesto Valverde. Łatwiej powiedzieć, a trudniej zrobić? Athletic z całą pewnością nie ma takich umiejętności i tyle talentu co zawodnicy Sevilli, ale Baskowie zawsze nadrabiają walecznością i zaangażowaniem. Bez wątpienia na korzyść gospodarzy pierwszego meczu będzie grało zmęczenie rywala, który we wtorek musiał zagrać 120 minut. Czy to wykorzystają?

Jak zagra Barcelona? Z całą pewnością Duma Katalonii nie uniknie rotacji. Zmęczenie po meczu z Sevillą na pewno daje się we znaki, a na początku sezonu nie ma sensu zbytnio forsować zawodników, zwłaszcza ze względu na rewanż, który odbędzie się na Camp Nou. Według hiszpańskich mediów ter Stegena zastąpi Claudio Bravo, a to nie będzie koniec zmian. Na lewej obronie niemal na pewno zobaczymy Adriano, a w środku defensywy obok Piqué szansę najprawdopodobniej dostanie Marc Bartra. Młody obrońca w pojedynku z Sevillą nie wypadł najlepiej, zawalił bramkę, po której Konoplianka doprowadził do wyrównania, dlatego stracie na San Mamés będzie idealną okazją do odbicia się. Występ Messiego i Suáreza jest niezagrożony, ale pewną zagadką pozostaje trzeci as w talii Enrique. Przyszłość Pedro nadal jest wielką niewiadomą, ale przeciwko Athletikowi najprawdopodobniej zagra właśnie on lub Munir El Haddadi. 

Bez wątpienia to jeden z hiszpańskich klasyków, starcie klubów z wielką tradycją, które na tle pozostałych drużyn wyróżniają się filozofią, futbol pojmując w swój unikalny sposób, i zaangażowaniem w polityczną sytuację swoich regionów. Historia pojedynków Athletiku i Barcelony jest bardzo długa, a atmosfera, która im towarzyszy zawsze jest wyjątkowa. Ostatnie starcie obu drużyn, to oczywiście finał Copa del Rey, które Barça bez większych problemów wygrała 3:1, a jedną z najpiękniejszych bramek w karierze zdobył Leo Messi. Jak będzie teraz? San Mamés to z całą pewnością jeden z tych stadionów, gdzie nigdy nie gra się łatwo. Zawsze trzeba walczyć na maksa, bo Lwy zrobią wszystko, żeby przed wiernymi fanami pokonać wielkiego przeciwnika. Ci kibice wybaczają porażki, ale nie brak zaangażowania. Podopieczni Luisa Enrique z całą pewnością nie jadą do Kraju Basków na wycieczkę. 

Hiszpański futbol już we wtorek pokazał, że zawsze jest w stanie stworzyć niezapomniane widowisko. Czy tym razem będzie podobnie? Na San Mamés Barcelona staje przed szansą na postawienie pierwszego kroku w kierunku piątego pucharu w 2015 roku. VAMOOOSSS!!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (695)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze