Niezmordowany Leo Messi

Majerr

23 sierpnia 2015, 21:46

Sport

55 komentarzy

Z pewnością Leo Messi nie będzie najlepiej wspominał dzisiejszego meczu. Argentyńczyk zmarnował w pierwszej połowie rzut karny, który mógł dać wówczas Barçy prowadzenie. Być może crack Barcelony nie zdobył żadnej bramki ani nie zaliczył asysty, jednak rozegrał naprawdę przyzwoite zawody, wielokrotnie napędzając akcje ofensywne swojej drużyny.

Leo Messi jest niesamowity, o czym doskonale wiedzą wszyscy kibice katalońskiego klubu. Dzisiaj Argentyńczyk ponownie zagrał od pierwszej do ostatniej minuty, co sprawiło, że Leo kontynuuje doprawdy imponującą serię: w ostatnich 36 meczach Blaugrany Messi ani razu nie wchodził z ławki, ani nie opuszczał przedwcześnie placu gry. Oznacza to tym samym, że Leo ma na koncie rozegranych 3270 minut z rzędu, co jest piorunującym wynikiem.

W trwającym sezonie Argentyńczyk zagrał po 90 minut w trzech spotkaniach przeciwko Athletikowi i 120 minut przeciwko Sevilli. Z kolei w minionej kampanii grał od samego początku do samego końca w ostatnich 32 meczach sezonu. Ostatni raz, gdy Leo nie pojawił się na boisku, miał miejsce 15 stycznia 2015 roku, kiedy to Barça grała w Pucharze Króla na wyjeździe z Elche, a Luis Enrique postanowił dać odpocząć swojej gwieździe.

W tych 36 meczach Leo zdobył w sumie aż 36 bramek, co daje średnią jednego trafienia na spotkanie. W tym samym okresie Argentyńczyk dodał do swojej gabloty z pucharami aż cztery trofea: Ligę, Ligę Mistrzów, Puchar Króla oraz Superpuchar Europy.

Messi jest niczym robot. Chce grać zawsze i wszędzie, niezależnie od rywala, z jakim przychodzi się mierzyć ekipie Luisa Enrique. Leo jest kluczem do sukcesów Blaugrany, dlatego w stolicy Katalonii wszystkich cieszy jego nieustępliwość i wciąż niezaspokojony głód gry.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (55)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze