"Szpieg" z Barçy pojawi się na meczu Fenerbahçe z Ajaksem, który odbędzie się w czwartek w Stambule w ramach Ligi Europy. Turecki klub nie chciał potwierdzić, czy będzie to dyrektor sportowy Robert Fernández, czy jego współpracownicy Urbano Ortega, Josep Boada albo Lluís González, odpowiedzialny za monitoring zawodników.
Robert Fernández chce, aby wszystkie obserwacje terenowe zostały zakończone do 1 stycznia, czyli do czasu kiedy Luis Enrique ma dokładnie określić swoje potrzeby. Dyrektor chce mieć także gotowe alternatywy dla Barçy B. Na początek głównym zawodnikiem do obejrzenia w Stambule jest Robin van Persie. Holenderski napastnik grający w Fenerbahçe ma problemy ze swoim trenerem Portugalczykiem Vítorem Pereirą. Z zawodników Ajaksu w kręgu zainteresowań Barçy znaleźli się wszechstronny pomocnik Riechedy Bazoer (właśnie skończył 19 lat), ofensywny pomocnik Davy Klaassen (22 lata), obrońca Jairo Riedewald (19 lat) i doskonały, ale grający nieregularnie pochodzący z Maroka i urodzony w Holandii skrzydłowy Anwar El Ghazi. Przy tej okazji wysłannik z Barcelony miał też obserwować polskiego napastnika Arkadiusza Milika (21 lat), którzy po początkowym okresie wypożyczenia przeszedł do Ajaksu za zaledwie trzy miliony euro. Niestety z powodu kontuzji Polak nie pojawi się w czwartkowym spotkaniu.
Ze swojej strony Ariedo Braida, który w ostatni weekend pojawił się na meczu Serie A pomiędzy Sassuolo i Lazio, obserwował z bliska napastnika Domenico Berardiego i chorwackiego obrońcę Šime Vrsaljko, a z drużyny Lazio Brazylijczyka Felipe Andersona. Włoch ma też w swoich planach pojawienie się na dzisiejszym meczu Ligi Mistrzów Juventusu z Borussią Mönchengladbach. Wykorzysta również wizytę w Turynie, aby porozmawiać z Beppe Marottą o Paulu Pogbie. Będzie także z bliska obserwował Szwajcara kosowsko-albańskiego pochodzenia Granita Xhaka. To wszechstronny, dwudziestotrzyletni zawodnik grający w Borussii Mönchengladbach.
W tym tygodniu Barça w pełni wykorzystuje mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy, aby śledzić sytuację na europejskim rynku w obliczu ewentualnych wzmocnień w styczniu. Luis Enrique wciąż stawia na Nolito, ale Robert Fernández chce mu dać pełen wachlarz możliwości. Poza napastnikiem Celty Lucho chciałby znaleźć także wzmocnienie defensywne w środku pola, aby móc dać odpoczynek Sergio Busquetsowi.
Komentarze (64)