Ostatni występ publiczny Johana Cruyffa miał miejsce 6 października w Berlinie podczas Akademii Liderów. Spotkał się tam m.in. z Frankiem Rijkaardem. Już wtedy przechodził testy, które w ten wtorek potwierdziły, że cierpi na raka. Jego zachowanie charakteryzował jednak spokój, podobnie jak w pierwszej reakcji po wynikach przed rodziną i bliskimi przyjaciółmi. Oni będą cierpieć najbardziej, do samego końca dolegliwości Cruyffa.
W związku z tym sam Johan zagrzewa rodzinę, do większej siły psychicznej podczas tej walki. - Ten mecz wygramy - to przesłanie Holendra do swoich bliskich. Jego żona Danny jest bardzo zmartwiona sytuacją i nie zamierza opuszczać męża ani na sekundę, podobnie jak dwie córki Chantal i Susila, które mieszkają w Barcelonie. Jego syn Jordi, który był we wtorek w Porto z Maccabi Tel Awiw, także jest już w Barcelonie.
Drugi mecz życia
Cruyff weźmie udział w drugim meczu o życie. 26 lutego 1991 roku, tydzień po tym, jak zaczął skarżyć się na bóle w klatce piersiowej, dostał ataku serca. Został przyjęty na OIOM do Clinica Sant Jordi, gdzie przeszedł trzygodzinną operację. Przewodniczył jej doktor Oriol Bonin, który wraz ze swoją ekipą wszczepił Holendrowi podwójne by-passy. Carles Rexach zastępował go na stanowisku trenera Barçy do 6 kwietnia. Cruyff powrócił w wygranym 3:1 meczu z Burgos, a na koniec sezonu Barcelona świętowała mistrzostwo kraju.
Niedługo po zdobyciu z Barceloną jej pierwszego Pucharu Europy Cruyff wziął udział w reklamie, w której żonglował paczką papierosów, następnie ją wykopując. - W moim życiu miałem dwa wielkie nałogi: piłkę nożną i palenie. Futbol dał mi wszystko, ale niewiele zabrakło żeby to wszystko zabrały mi papierosy - wygłosił. Te doświadczenia zwłaszcza teraz skłaniają do przemyśleń.
Komentarze (29)