Gerard Piqué był główną postacią wczorajszej gali gwiazd katalońskiego futbolu, podczas której odebrał nagrodę dla najlepszego piłkarza ubiegłego sezonu. Po wręczeniu statuetki zawodnikowi Barçy ten wypowiedział się na kilka tematów, w tym ten związany ze zbliżającym się Klasykiem.
– Podchodzimy do Klasyku w dobrym momencie. Ostatni mecz był jednym z najbardziej kompletnych, jakie rozegraliśmy w tym sezonie, chociaż wiemy, że to o niczym nie świadczy, ponieważ Klasyk zawsze jest innym spotkaniem. Przynajmniej jedziemy do Madrytu jako liderzy. To coś, czego oczekiwaliśmy, kiedy rozpoczął się sezon, i mamy nadzieję, że będziemy nimi także po meczu na Bernabéu – powiedział środkowy obrońca Barçy odnośnie starcia z odwiecznym rywalem.
– Nigdy nie byliśmy dobrze przyjmowani na Bernabéu, ale to zrozumiałe, ponieważ istnieje między nami ogromna rywalizacja na polu sportowym, dlatego na pewno będą na nas gwizdać – stwierdził Piqué, odnosząc się do reakcji kibiców Realu na przyjazd Barçy.
Tuż po odebraniu nagrody Gerard okazał swoją wdzięczność wielu osobom. – Chcę podziękować Barçy, ona jest klubem, który mnie spłodził i dał mi wszystko odkąd byłem mały, zarówno na poziomie sportowym, jak i personalnym. Chcę podziękować moim kolegom, bo bez nich nie byłoby mnie tutaj. Na koniec chcę podziękować najważniejszym dla mnie osobom: mojej rodzinie, Shakirze, dzieciom Milanowi i Sashy, rodzicom, dziadkom, wujkom, kuzynom… którzy koniec końców zawsze są przy mnie, w tych złych i dobrych momentach.
Piqué został także zapytany o pasję swojego syna. – Milan uwielbia futbol, w domu zaszczepiliśmy mu miłość do tego sportu. Co dwa tygodnie przychodzi na Camp Nou i wszystkiemu się przygląda. Może wymienić ci strzelców bramek, wyniki, przeciwko komu gramy… Jeżeli nie będzie piłkarzem, może zostać dziennikarzem sportowym – zakończył zadowolony Piquénbauer.
Komentarze (27)