Leo Messi wczoraj, pomimo dnia wolnego, stawił się w Ciutat Esportiva na treningu zespołu rezerw. Na zajęciach obecni byli także członkowie sztabu szkoleniowego Luisa Enrique, który mieli ocenić jego postępy w powrocie do pełnej sprawności.
Odczucia są pozytywne i jeśli nie pojawią się żadne przeciwności, to Argentyńczyk będzie do dyspozycji trenera na najbliższe El Clásico. Wczoraj Leo uczestniczył w małych gierkach treningowych, grając zawsze z tą drużyną, która w danym momencie atakowała. Messi komfortowo czuł się, prowadząc piłkę, a także oddając strzały i robiąc zwody. Tak jak dzień wcześniej, zdobył kilka bramek. Ci piłkarze, którzy grali przeciwko niemu, stwierdzili, że był bardzo zaangażowany. Zawodnicy rezerw otrzymali instrukcje, by ostrożnie obchodzić się z Leo i go nie faulować. Argentyńczyk nie forsował się w akcjach defenswnych ani nie biegał dużo bez piłki.
Po zajęciach kilku zawodników zainteresowało się tym, czy Leo wystąpi w El Clásico. Napastnik wyjawił kolegom, że na pewno pojawi się na boisku. Na dzień dzisiejszy plan jest taki, jak podczas ostatniego meczu z Atlético. Wtedy Leo miał za sobą dwa spotkania w reprezentacji oraz stres związany z narodzinami drugiego syna. Wobec tego Luis Enrique posadził go na ławce na Calderón i wprowadził w 59. minucie za Rakiticia przy stanie 1:1. Kilkanaście minut po wejściu Leo strzelił bramkę na 2:1. Wszystko wskazuje na to, że tym razem Lucho postąpi tak samo. Chyba że w przyszłym tygodniu Messi będzie trenował jak natchniony, na najwyższych obrotach. Wtedy trudno będzie posadzić go na ławce.
Jeśli zaś chodzi o Ivana Rakiticia, jego powrót do zdrowia przebiega w wolniejszym tempie. Jest coraz lepiej, jednak ciężko w tej chwili określić, czy będzie w stanie zagrać w El Clásico.
Komentarze (45)