Podczas konferencji prasowej trener Luis Enrique wypowiedział się na temat sytuacji drużyny przed rewanżem 1/16 finału Pucharu Króla. Szkoleniowiec był też pytany m.in. o Złotą Piłkę.
Jak podchodzicie to tego spotkania z Villanovense, mając na uwadze remis 0:0 w pierwszym meczu?
Patrząc na pierwsze spotkanie, jest to niebezpieczny wynik, ponieważ jakikolwiek remis, poza 0:0, wyeliminuje nas z rozgrywek. Tak więc podchodzimy do tego starcia z taką samą powagą jak do każdego dwumeczu.
Wczoraj ogłoszono finałową trójkę plebiscytu Złotej Piłki. Czy według ciebie byłoby sprawiedliwie, gdyby znalazło się tam trio MSN?
Zawsze pragnę, by moi zawodnicy znajdowali się na wszystkich listach, ale trzeba zrozumieć, że w pozostałych drużynach są inni piłkarze o bardzo wysokim poziomie. Jednak bylibyśmy zachwyceni, gdyby zawsze wybierano tam wszystkich moich zawodników.
Ostatnio mówiłeś, że Messi nie ma jeszcze odpowiedniego rytmu. Jutrzejsze spotkanie jest dobrą okazją, by zbierał kolejne minuty?
Jutro zobaczycie.
W ostatnich meczach Neymar ma większy udział w grze niż we wcześniejszej części sezonu, większy nawet od Messiego. To przypadek czy coś się stało?
To owoc pracy zespołowej całej drużyny. Im częściej będziemy przy piłce i częściej będziemy mogli atakować, tym częściej nasi napastnicy będą mieli szanse. Aby wyciągnąć wnioski, lepiej jest zobaczyć, co się działo na przestrzeni całego sezonu, i ocenić. Jeśli Neymar i inni zawodnicy będą w każdym meczu prezentować nam swoją najlepszą wersję, dla nas będzie to świetna wiadomość. Nie interesuje nas dyskutowanie, czy jeden gra lepiej od drugiego. Interesuje nas, by zespół rozwijał wszystkie swoje indywidualności.
Z pewnością dla wielu kibiców będzie to mało atrakcyjny mecz. Mógłbyś powiedzieć, czy w pierwszym składzie będą jacyś podstawowi zawodnicy, by zachecić ludzi do przyjścia?
W pierwszym składzie znajdą się zawodnicy z podstawowej jedenastki. Będzie to skład pełen gwarancji. Aby wygrać Puchar Króla, trzeba przejść 1/16 finału, a dziś wynik jest nierozstrzygnięty, więc… Najpierw o składzie informuję zawodników i nie ma sensu, bym zmieniał sposób działania.
Znalazłeś się wśród nominowanych do nagrody dla najlepszego trenera. Czy mógłbyś to ocenić i powiedzieć o swoich odczuciach?
To, że się tam znalazłem, jest spowodowane spektakularną postawą zespołu w zeszłym sezonie.
Sergio Ramos powiedział, żeby Barça się cieszyła, bo wszystko co dobre szybko się kończy. Też odnosisz takie wrażenie?
To jasna rzeczywistość, wszystko funkcjonuje na bazie cyklów i nie ma nikogo, kto by zawsze wygrywał wszystkie trofea.
Wczoraj otrzymałeś też nagrodę dla najlepszego trenera ubiegłego sezonu w La Liga. Jak podchodzisz do tych wyróżnień indywidualnych, dodają ci one siły?
Jestem wdzięczny za tego typu nagrody, ale powtarzam, że to dzięki pracy moich zawodników w ubiegłym sezonie.
Możesz zdradzić, czy jutro zagra jakiś zawodnik rezerw?
Według zasad może wystąpić tylko czterech piłkarzy z drużyny rezerw. Chciałbym móc wystawić większą liczbę, ale to niemożliwe. Nic nie zdradzę, bo najpierw informuję o tym drużynę.
Chciałem zapytać o skargę, jaką klub złożył na Sanchísa i Rincóna? Czy to decyzja uzgodniona z szatnią? Jaka była twoja w tym rola?
Żadna, to decyzja klubu, ja nie mam nic z tym wspólnego. Mogę powiedzieć, że żadne wydarzenie boiskowe nie jest usprawiedliwieniem dla agresji.
Ostatnio mówiłeś, że jesteś za dokonaniem wzmocnień zimą. Niedawno klub miał spotkanie w sprawie przyszłości. Brak środków może stanowić problem?
W każdym oknie transferowym będę mówił, że chciałbym się wzmocnić, bo dążę do ulepszania zespołu. Wiem też, że są takie szczegóły jak cena, warunki. Może nam się podobać jakiś zawodnik, ale trzeba to ocenić. Oczywiście jest to temat, którego nie upubliczniamy, tylko prowadzony jest po cichu.
Chciałem cię zapytać o Nagrodę Puskasa. Widziałeś na żywo dwie bramki – Messiego i Florenziego. Która według ciebie jest bardziej spektakularna, trudniejsza?
Trudniejsza jest ta z finału Pucharu Króla. Messi minął pięciu zawodników i strzelił bramkę. Gol Florenziego też należy docenić, strzelił go w Lidze Mistrzów, Florenzi ma spektakularne uderzenie, ale dla mnie na nagrodę bardziej zasłużył Messi.
Jak zmotywować zespół do jutrzejszego meczu?
Często się zdarzało, że niewielkie kluby eliminowały gigantów w pucharach. Jutro przypomnimy o różnych ważnych aspektach gry. Nie będziemy mieć tej przeszkody, jaką w pierwszym meczu była murawa, ale to nie znaczy, że jesteśmy w bezpiecznej sytuacji.
Jakie jest największe zmartwienie trenera w takiej sytuacji, w jakiej znajduje się Barcelona? Trzeba starać się utrzymać rywalizację, dbać, żeby zawodnicy się nie rozluźnili?
To oczywiste, że rywalizacja sprawia, iż zawodnik jest bardziej pobudzony. My staramy się zwrócić uwagę na najbliższy mecz i te aspekty gry, które będą istotne. Ten zespół pokazał już, że potrafi utrzymać ambicję.
Wczoraj zespół miał wspólny obiad. Chciałem zapytać, jaka była okazja?
Typowe spotkanie, zorganizowali je kapitanowie. Bawiliśmy się świetnie, było fantastycznie.
Spodziewasz się, że jutro Sandro i Munir wyjdą zmotywowani na mecz?
Zawsze tak jest, gdy tylko dostają minuty. Grają na swoim poziomie, bardzo nam pomogli w delikatnych momentach i nie mam żadnych obaw co do ich motywacji.
Dlaczego nie odebrałeś wczoraj nagrody dla najlepszego trenera? Czy pojedziesz na galę do Zurychu?
Niestety nie mogłem się pojawić i nie mam nic więcej do powiedzenia.
Powiedziałeś wcześniej, że zdarzało się, iż duże drużyny były eliminowane przez małe z niższych klas rozgrywkowych. Czy uważasz, że to jest piękno futbolu?
Bez wątpienia. Nieprzewidywalność to cecha tej dyscypliny. Dlatego nie cieszy nas bycie faworytem, ale mamy nadzieję, że tym razem to się nie sprawdzi.
Komentarze (59)