W rozmowie z FOX Sports Javier Mascherano wypowiedział się na temat Klubowych Mistrzostw Świata, które odbędą się w dniach 10 - 20 grudnia. Argentyńczyk skomentował też możliwą rywalizację Barcelony z jego byłym klubem River Plate w finale tych rozgrywek.
- Ten, kto myśli, że KMŚ w Japonii będą dla Barçy spacerkiem, jest w całkowitym błędzie. My jedziemy tam z zamiarem zagrania dwóch dobrych meczów i zdobycia mistrzostwa.
- Wszystko wskazuje na to, że faworytami do gry w finale jesteśmy my i River, ale mecze trzeba rozegrać. Jeśli tak się stanie, to jasne, że dziś należę do Barcelony, to mój klub i my pragniemy zostać mistrzami świata.
- Jako Argentyńczyk wiem, co oznacza dla drużyny z Ameryki Południowej gra w KMŚ. Jednak my też mamy ambicję zostać mistrzami świata, oby to się udało.
- Dla nas to bardzo ważny turniej, bo aby w nim zagrać, trzeba wygrać Ligę Mistrzów. To nagroda za zwycięstwo w Champions League, a to dla nas dużo znaczy.
- Bardzo ważne jest, by wygrać, bo jak wskazuje nazwa, zostaniesz wtedy klubowym mistrzem świata. Mieliśmy okazję występować w tych rozgrywkach cztery lata temu, sprawiło nam to ogromną radość i byliśmy bardzo zadowoleni, że zwyciężyliśmy.
- Dziś w klubie jest wielu chłopaków, którzy tego nie doświadczyli, i oni oczywiście również chcą mieć w swoim dorobku ten tytuł. To jedne z najważniejszych rozgrywek, jakie mamy w tym roku.
- Ja jestem z tych, którzy uważają, że rywala trzeba szanować zawsze. Wiem, że, zarówno w półfinale, jak i w finale będą co do nas duże oczekiwania, ale w meczu może wydarzyć się wszystko. Jeśli nie masz dobrego dnia, możesz słono za to zapłacić. To będzie zależeć od naszej koncentracji i poziomu gry.
Komentarze (22)