Pewny awans i przełamanie Sandro i Munira

Looky

2 grudnia 2015, 19:59

1151 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

6:1

Herb FC Barcelona

CF Villanovense

VIL

  • Daniel Alves 4'
  • Sandro Ramirez 21', 31', 69'
  • Munir El Haddadi 51', 76'
  • 29' Juan Francisco 

Grająca w rezerwowym składzie Barcelona rozbiła Villanovense 6:1 w rewanżowym meczu 1/16 finału Pucharu Króla. Bohaterem wieczoru został Sandro, który zdobył hat-tricka i zanotował asystę. Poza tym gole strzelali jeszcze Dani Alves i Munir (dwa), a dla gości Guarnido.

Mecz świetnie rozpoczął się dla Barçy, bowiem już w 4. minucie Dani Alves uderzył mocno z 35 metrów i nie dał szans bramkarzowi gości. Piękny gol Brazylijczyka podziałał motywująco na Munira, który koniecznie chciał zdobyć swojego gola, ale kolejny raz był nieskuteczny. W 21. minucie było 2:0. Fuentes fatalnie podał piłkę do swojego obroncy, przejął ją Sandro i w sytuacji "sam na sam" nie dał szans bramkarzowi gości. W tym momencie wydawało się, że kolejne gole dla Barçy są tylko kwestią czasu, tymczasem w przyjezdni zdobyli kontaktową bramkę. W 29. minucie Guarnido zdecydował się na strzał z dystansu i tym udrzeniem zza pola karnego pokonał Masipa. Pierwszy strzał i od razu gol. Odpowiedź gospodarzy przyszła jednak błyskawicznie, bo 120 sekund później - Sandro nie dał szans Fuentesowi po prostopadłym podaniu Aitora. Do końca pierwszej połowy nic się już nie zmieniło i Barça schodzi na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.

Druga część gry rozpoczęła się równie znakomicie jak pierwsza. W 51. minucie Munir przerwał w końcu swoją serię meczów bez zdobytej bramki. Hiszpan trafił do siatki strzałem głową po bardzo dobrym dośrodkowaniu Mathieu z lewego skrzydła. Mając pewne prowadzanie i pełną kontrolę Barça nie forsowała tempa. Dobrą sytuację ponownie miał Munir, a później próbował Adriano, ale to był wieczór Sandro, który w 69. minucie skompletował hat-tricka. Dobrą akcję przy linii końcowej rozegrał Samper, piłkę za krótko wybił obrońca i napastnik Barcelony dopełnił formalności strzelając mocno w światło bramki. Siedem minut później bohater wieczoru popisał się ładną asystą piętą do Munira, który umieścił piłkę w pustej bramce. Przez ostatnie 10 minut Barcelona grała w dziesiątkę, gdyż kontuzji doznał Mathieu, a Luis Enrique miał już na ławce tylko ciężką artylerię -  Bravo, Iniestę, Suáreza i Neymara. Nie chcąc ryzykować zdrowiem swoich kluczowych piłkarzy i mając pewny wynik, trener postanowił dokończyć spotkanie w niepełnym składzie.

Barça pewnie awansowała do 1/8 finału Pucharu Króla. Pierwszy mecz w kolejnej rundzie rozegra 6 stycznia, rewanż odbędzie się tydzień później. O tym, kto będzie rywalem Barcelony, przekonamy się za dwa tygodnie, po losowaniu. Nie będzie rozstawień, więc każdy będzie mógł zagrać z każdym.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1151)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze