Luis Suárez był bohaterem meczu z Valencią ze względu na swoją kontrowersyjną z uwagi na możliwy spalony bramkę oraz nadepnięcie Abdennoura. Oto, co Urugwajczyk powiedział tuż po zakończeniu spotkania.
Nadepnięcie rywala: „Nadepnąłem na niego i zaraz go przeprosiłem. Potem on skarżył się sędziemu, najpierw pokazując na nogę, potem na rękę... Już nie wiem...”.
Celebracja z uciszeniem kibiców: „To dlatego, że w tym momencie śpiewali. To normalne w futbolu”.
Możliwy spalony: „Moim obowiązkiem jest biec do piłki i zdobywać gole”.
Strata punktów: „Pozostaje wrażenie, że straciliśmy dwa punkty, ponieważ byliśmy lepsi i mieliśmy okazje. Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo trudny mecz ze względu na to, że Valencia dopiero co zmieniła trenera i ma młodych, wybieganych zawodników. To jeden z wielkich klubów tej ligi. W takich meczach jeśli odpuścisz, zapłacisz za to. W tamtym sezonie wygraliśmy w ostatniej minucie, a tym razem zremisowaliśmy”.
Komentarze (43)