Przyszłość Víctora Valdésa wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania. Były bramkarz Barçy chce opuścić Manchester, a jego nowym przystankiem może być liga meksykańska.
Wszystko wskazuje na to, że podczas zimowego okienka transferowego Víctor Valdés opuści Manchester United, gdzie w dalszym ciągu toczy zimną wojnę z Louisem van Gaalem. Ostatnio reprezentant piłkarza zapewnił, że jego klient w styczniu odejdzie z drużyny Czerwonych Diabłów. Wielką zagadką zostaje nowy przystanek w karierze katalońskiego bramkarza.
Ostatnio zainteresowanie usługami prawie 34-letniego zawodnika (w styczniu Valdés skończy 34 lata) wykazuje meksykański zespół o nazwie Tiburones Rojos de Veracruz (Czerwone Rekiny z Veracruz). Drużyna z Meksyku chciałaby sprowadzić Valdésa na przynajmniej dwa lata, podczas których młodziutki 19-letni bramkarz Juan García mógłby nieco dojrzeć piłkarsko.
Od dłuższego czasu Valdés jest łączony z wieloma klubami, wśród których znalazły się między innymi Newcastle, Liverpool czy Celta. Przypomnijmy, że podczas letniego okienka transferowego Katalończyk był niemal pewny przejścia do Besiktasu, do czego ostatecznie jednak nie doszło.
Ciekawe, czy wychowanek Barçy żałuje swojej decyzji o opuszczeniu Camp Nou, gdzie na koniec zeszłego sezonu ponownie świętowano zdobycie historycznego trypletu. Jedno wydaje się niemal pewne: w Katalonii grupa ludzi wzdychających po Valdésie jest już doprawdy niewielka, ponieważ Claudio Bravo i Marc-André ter Stegen prezentują się bardzo solidnie, szczególnie jeśli mówimy o Chilijczyku. W ubiegłej kampanii Claudio wygrał Trofeo Zamora, a ter Stegen był autorem najbardziej spektakularnej parady w Lidze Mistrzów. Te wyniki mówią naprawdę wiele.
Komentarze (89)