Gerard Piqué po meczu z Deportivo pytany był m.in. o ostatniego tweeta Álvaro Arbeloi. Kataloński stoper udzielił odpowiedzi, która wywołała dużą polemikę wśród kibiców.
Tweet Arbeloi („Każdego dnia Piqué pojawia się w Klubie Komediowym”): „To tylko tweet. Nie odpowiadam na to, by nie stawiać siebie na jego poziomie. Arbeloa powiedział, że jest moim przyjacielem, a ja go za niego nie uważam. To znajomy, zna-jomy (Piqué dosłownie powiedział cono-cido, cono w języku hiszpańskim znaczy pachołek – przyp. red.)".
Remis z Deportivo: „Nie wyłączyliśmy się w końcowej fazie meczu, nic z tych rzeczy. Czasami wydaje się, że zapominamy o tym, iż naprzeciwko mamy rywala. To drugi raz w ciągu kilku dni, kiedy tracimy kontrolę nad meczem, ale to są rzeczy, które powinny służyć rozwojowi drużyny w każdym tego słowa znaczeniu”.
Taktyka: „Blokując Busquetsa, zmusili nas do gry skrzydłami, bo zazwyczaj kryją nas dwójką. Nie dało się grać środkiem. To detale, które musieliśmy poprawić w meczu, ale to nie dlatego nie mogliśmy wygrać”.
Klubowe Mistrzostwa Świata: „Jedziemy tam z takimi samymi odczuciami, jakie mieliśmy trzy tygodnie temu. Jeśli chodzi o wyniki, mogło być dużo lepiej, ale KMŚ to zupełnie inne rozgrywki i jest to jeden z naszych celów na ten sezon. To bardzo prestiżowe trofeum, dzięki któremu możesz nosić herb najlepszego klubu świata. To coś, co Barça musi mieć na swojej koszulce i będziemy się o to starać. Tylko zwycięzcy Ligi Mistrzów mogą o to się ubiegać. Jest wielu bardzo dobrych zawodników, którym nigdy nie udało się tego zdobyć. Dzisiejszy wynik nie będzie miał żadnego wpływu”.
Komentarze (174)