Nie jest tajemnicą, że prezydent Bartomeu jest mało skłonny do komentowania kwestii kadrowych pierwszego zespołu Barçy. Na wszelkie pytania w tej kwestii odpowiada: "tym zajmą się Robert i Luis Enrique, oni wiedzą, czego nam potrzeba". Jak donosi jednak Mundo Deportivo, klubowy zarząd ma już przygotowany plan na najbliższe dwa okienka transferowe.
Bartomeu odrzuca możliwość kupienia kogokolwiek w styczniu. Jedynym sposobem na pozyskanie wzmocnień ma być wypożyczenie na pół roku z opcją kupna latem lub zatrudnienia na zasadzie wolnego transferu. Kluczowe jest znalezienie zmiennika w linii ofensywnej dla tercetu MSN, o co od dłuższego czasu prosi Luis Enrique.
Nikt na Camp Nou nie ujawnia nazwisk, ale możemy być pewni, że będzie to jeden z zawodników, którzy od dawna przewijają się w katalońskiej prasie. Brak chęci wydawania pieniędzy jest spowodowany oszczędnościami, mającymi zmniejszyć klubowy dług. Ponadto strata pieniędzy w bieżącym okresie budżetowym spowodowałaby zwołanie przyspieszonych wyborów, a tego zarząd Blaugrany oczywiście stara się uniknąć. Obecnie płace zawodników pochłaniają aż 73% budżetu (68%, odliczając wszystkie sekcje poza piłkarską). Dopiero w czerwcu przyszłego roku strategia finansowa Barçy przewiduje wydatek rzędu ok. 50-60 milionów euro plus ewentualne przychody ze sprzedaży piłkarzy na wzmocnienie składu.
Komentarze (76)