Luis Enrique wyraził optymizm na konferencji prasowej po meczu z Espanyolem, mimo iż jego zespół stracił punkty na Cornellà-El Prat. Asturyjczyk nie chciał odnosić się do ostrej gry przeciwnika oraz decyzji sędziego.
Przepis na zwycięstwo na obiekcie Espanyolu: „Trudno jest grać przeciwko zespołowi, który gra na maksimum intensywności. Oczekiwaliśmy tego meczu. Zagrali bardzo dobrze, świetnie stosowali pressing. Na początku było nam ciężko w każdym elemencie. Rywal prezentował bardzo kompletny futbol. Wspaniale rozpoczęliśmy drugą połowę. Kluczowe było stworzenie sobie okazji. Mieliśmy ich wystarczająco, ale...”.
Potknięcie: „Niektórzy mogą uważać, że straciliśmy dwa punkty, a inni – że zdobyliśmy jeden. Nie wdaję się w takie rozważania. Ten mecz będzie miał wpływ na nasze pojedynki w Pucharze Króla. Postaramy się zagrać bardziej intensywnie niż przeciwnik. To będzie atrakcyjny dwumecz. Dziś Espanyol zagrał bardzo dobrze. Wynik jest sprawiedliwy”.
Sędzia: „Espanyol grał bardzo intensywnie. Wiedzieliśmy, że tak będzie. Zapowiadał to ich trener. Poza tym to są derby. Zawsze pojawia się taka agresywna gra. Inną sprawą jest to, że ciężej kreować niż przerywać ataki. Nie mam się do czego przyczepić. Wiecie, że nie rozmawiam o sędziach”.
Trudny przeciwnik: „Byli od nas lepsi w defensywie pod względem intensywności. Zagrali na bardzo wysokim poziomie. Później nieco go obniżyli, ponieważ nie można tego wytrzymać przez cały mecz”.
Okrzyki w kierunku Neymara: „Mnie interesuje wszystko, co dotyczy meczu. Jeśli wyrażę taką lub inną opinię, będą po mnie jechać jedni albo drudzy, tak więc nie mówię niczego, ale i tak wszyscy po mnie jeździcie”.
Naruszenia przepisów: „Piłka nożna to sport kontaktowy. Nie chcę się wypowiadać, żeby nie mówiono nie wiadomo czego. My chcemy stwarzać sobie okazje dzięki dobrej grze, a opinie na inne tematy wyrażacie wy”.
Tylko jedna zmiana: „Uważałem to za stosowne. To zależy od tego, co można poprawić podczas meczu”.
Komentarze (36)