Arda Turan, Aleix Vidal oraz Leo Messi spotkali się z najgłośniejszą owacją podczas tradycyjnego treningu otwartego, mającego miejsce na Miniestadi. Ten ostatni zebrał największą porcję oklasków i okrzyków od zebrancyh na stadionie dzieci, co nie może dziwić, zważywszy na zeszłoroczną nieobecność Leo, oficjalnie z powodu nieżytu żołądka, nieoficjalnie zaś - konfliktu z Luisem Enrique.
Około dziesięciu tysięcy kibiców (dokładnie 10 049, jak podał sam klub), wśród nich mnóstwo dzieci, które w Hiszpanii mają dziś wolne, przybyło na Miniestadi, by z bliska obejrzeć swoich idoli. Nie ustawały przy tym okrzyki wsparcia z trybun, połączone z robieniem nieskończonej liczby zdjęć.
Socios wraz ze swoimi pociechami mogli wejść na trening za darmo, z kolei osoby niebędące członkami klubu musiały zapłacić pięć euro za bilet. Wokół Miniestadi widziano nawet kilku koników, próbujących sprzedać bilety po wyższej cenie... Każdy kibic otrzymał też w prezencie od klubu małą flagę Barçy.
Pierwszy na murawie Miniestadi pojawił sie Andrés Iniesta, witany ogromną owacją. Chwilę później nastąpił historyczny moment, gdyż Aleix Vidal i Arda Turan po raz pierwszy mogli trenować z zespołem jako pełnoprawni członkowie pierwszej drużyny. Okazją do ich debiutu może być środowe spotkanie Pucharu Króla z Espanyolem.
Sam trening nie był zbyt intensywny - po krótkiej rozgrzewce i grze w dziadka część drużyny, która nie grała w sobotę na Cornellà-El Prat, rozegrała wewnętrzny sparing, pozostali zaś kontynuowali grę w dziadka. W sesji nie wzięli udziału kontuzjowani Rafinha oraz Sergi Roberto.
Pod koniec treningu piłkarze podeszli pod trybuny, by pozować do zdjęć oraz rozdać autografy najmłodszym kibicom.
Komentarze (28)