Były zawodnik FC Barcelony Thierry Henry nigdy nie ukrywał swojej sympatii do Barçy. Francuz był częścią drużyny w najlepszych dla niej latach, m.in. w 2009 roku, kiedy to zdobył razem z kolegami sześć tytułów. Przez trzy sezony tworzył tercet napastników razem z Samuelem Eto'o i Leo Messim. Obecnie śledzi poczynania Barçy i czeka, by zobaczyć w lutym jej starcie w Lidze Mistrzów ze swoim kolejnym byłym klubem - Arsenalem.
Z tego powodu Henry udzielił wywiadu dla Barça TV oraz strony internetowej klubu, w którym wyraża swój podziw dla Messiego, mówiąc: "nie da się wytłumaczyć, tego, co on robi. Jedyne, co możemy zrobić, to cieszyć się jego grą, ponieważ to, co robi, nie jest normalne". Francuz podkreślił, że forma Argentyńczyka w ostatnich latach jest spektakularna. "Kiedyś, gdy piłkarz zdobywał 23-25 bramek w sezonie, mówiło się, że był niezwykły. Messi robi to w ciągu trzech miesięcy".
Henry ujawnił szczegóły swojej gry razem z Messim oraz co robili w momentach, gdy gra się komplikowała. "Mieliśmy w drużynie wspaniałych piłkarzy i w momentach, gdy nie wiedziałeś, co robić, zawsze szukałeś Messiego". Z tego powodu były napastnik uważa barcelońską "10" za faworyta do zdobycia swojej piątej Złotej Piłki. "Jeśli Messi nie wygra Złotej Piłki, to byłoby szaleństwo. Zasługuje na nią, ponieważ zdobył kolejny tryplet". Henry dodał, że "nie rozumie, dlaczego w czołowej trójce nie ma Suáreza".
Na koniec Francuz wypowiedział się na temat możliwego zwycięzcy tegorocznego finału Ligi Mistrzów w Mediolanie. "W jednym meczu może wygrać Bayern, należy uważać także na PSG. Nigdy nie wiadomo, co może się stać, ale jeśli miałbym wskazać drużynę, która jest w stanie obronić to trofeum, to jest nią Barça".
Komentarze (58)