Mecze rozgrywane na Camp Nou w najbliższych dwóch miesiącach będą kluczowe w kontekście obrony tytułu mistrzowskiego przez Barçę. Poza jutrzejszą wizytą Athleticu Katalończyków czekają także odwiedziny Atlético, Celty i Sevilli.
Do tego trudnego kalendarza ligowego należy dodać również dwumecz Pucharu Króla z Athletikiem oraz spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. Barça podejmie Basków trzy dni przed wizytą Atlético, a Kanonierów na pięć dni przed spotkaniem z Sevillą.
Barcelona zakończyła rundę jesienną z najlepszymi statystykami na własnym terenie. Drużyna Luisa Enrique wygrała dziewięć z dziesięciu spotkań przed własną publicznością, a bilans bramek to 32 strzelone i siedem straconych. Jedynie Deportivo zdołało wywieźć punkt z Camp Nou, remisując z Barçą 2:2 tuż przed wylotem Katalończyków na Klubowe Mistrzostwa Świata. Atlético i Real Madryt, inne zespoły słynące z dobrej gry u siebie, dały sobie odebrać po pięć oczek na własnych boiskach.
W pozostałych rozgrywkach Barça również wykorzystuje atut własnego obiektu. W Pucharze Króla i Lidze Mistrzów Katalończycy odnieśli pięć zwycięstw u siebie, strzelając 21 bramek i tracąc cztery. Potknęli się jedynie w spotkaniu o Superpuchar Hiszpanii z Athletikiem, które zremisowali u siebie 1:1.
Zwycięstwa w ligowych spotkaniach z Athletikiem, Atlético, Celtą i Sevillą zapewniłyby podopiecznym Luisa Enrique świetną pozycję w walce o obronę tytułu mistrzowskiego. Z taką motywacją zawodnicy powinni podejść do najbliższych meczów.
Komentarze (24)