Zapraszamy do krótkiego przeglądu dzisiejszych wydań hiszpańskiej prasy. O czym piszą Mundo Deportivo, Sport, Marca i AS? Przekonacie się poniżej.

„LIDERZY” – Mundo Deportivo w triumfalnym nastroju opisuje wczorajsze remisy Atlético z Sevillą i Realu z Betisem. Dzięki temu Barcelona wskoczyła na pierwsze miejsce w tabeli, mając jeden mecz mniej niż oba zespoły z Madrytu. Czytamy dalej o „wielkim tygodniu” dla drużyny Luisa Enrique, która w środku tygodnia powinna przypieczętować awans do półfinału Pucharu Króla. Z kolei w weekend czeka ją pojedynek na szczycie z Los Colchoneros Diego Simeone. W górnej części czytamy jeszcze o meczu Realu: „gol Benzemy padł ze spalonego, Cristiano kolejny raz kopie rywala bez piłki, dwa nieodgwizdane karne”.

„Lider i cztery punkty przewagi nad Realem”. SPORT również na pierwszej stronie umieszcza triumfującą Barcelonę i rozczarowanego Ronaldo po remisie w Sewilli. „Efekt Zidane’a popsuł się w pierwszej połowie”. W górnej części czytamy: „transfer Nolito nadchodzi. Celta godzi się ze stratą piłkarza i szuka następcy”. Na dole okładki czytamy o nagrodach dla Piqué i Nurii Picas dla najlepszych sportowców Katalonii ubiegłego roku, dwóch potencjalnych transferach w Espanyolu (bramkarz Arlauskis i obrońca Duarte) oraz porażce Arsenalu z Chelsea i utracie przez Kanonierów fotelu lidera.

„Żwawy Madryt zderzył się z Adánem”, pisze Marca o wczorajszym meczu Królewskich, dodając, że gol Betisu padł po jedynym strzale w pierwszej połowie. „Fantastyczne spotkanie Modricia; Benzema zdobył gola na remis, który jest niewystarczający; fatalne sędziowanie Martíneza Munuery”. W górnej części czytamy o remisie Atlético, które „poległo przeciwko murowi”. „Sevilla kończyła mecz w dziesiątkę i zdobyła punkt dzięki swojej żelaznej obronie”.

AS na pierwszej stronie podkreśla dużą rolę bramkarza Betisu w wywalczeniu remisu przez jego drużynę w meczu z Realem. Po spotkaniu miało miejsce także małe zamieszanie związane z wyjściem Danilo w pierwszej jedenastce. Emilio Butragueño rzucił po meczu, że Carvajal miał gorączkę, ale Zidane dodał potem, że nic mu nie było. Tu również czytamy o remisie Atlético i Barcelonie na fotelu lidera.
Komentarze (86)