Warunki automatycznej podwyżki w ramach kontraktu Messiego, które ujawnił we wtorek dziennik ARA, mówią, że Argentyńczyk od 30 czerwca tego roku będzie zarabiał 39.4 miliona euro netto (85 milionów brutto), co może okazać się ciosem dla finansów klubu.
Posiadanie na liście płac najlepszych piłkarzy na świecie zmusza Barçę do dużego zwiększenia swoich przychodów, jeśli nie chce naruszyć normy Fair Play, narzuconej przez UEFA, oraz drugiej, którą narzucił jej sam zarząd Rosella.
Ta norma zobowiązuje zarząd do dymisji, jeśli w trakcie dwóch kolejnych lat współczynnik porównania długu do EBITDA (dochody przed opodatkowaniem) nie spełni konkretnych warunków. W zeszłym roku współczynnik ten wynosił 3.2, podczas gdy nie powinien przekroczyć 2.5. W związku z tym w obecnym roku nie może przekroczyć 2.25, a jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, zarząd Bartomeu będzie musiał podać się do dymisji.
Podwyżka Messiego, razem z przedłużeniem kontraktu przez Neymara, kuszonego przez wielkie europejskie zespoły, a także pensje innych gwiazd Barçy, takich jak Suárez, Iniesta czy Busquets (również blisko przedłużenia kontraktu), stawiają Barcelonę w delikatnej sytuacji finansowej, jeśli klub nie poprawi znacznie swoich dochodów. W związku z tym jednym z celów planu strategicznego jest sprawienie, że do 2021 roku FC Barcelona zacznie zarabiać miliard euro na sezon. Albo tak się stanie, albo klub nie spełni norm europejskich oraz tych nałożonych jej przez zarząd.
FC Barcelona jest również blisko limitu płac, wyznaczanego przez ligę, który w jej przypadku wynosi 421 milionów euro. W tej chwili na zarobki piłkarzy Barça wydaje 419 milionów, co daje 73% jej budżetu. Nie cała ta kwota odnosi się jednak do pierwszego zespołu, gdyż w grę wchodzą jeszcze inne sekcje klubu.
Jeśli przyjmiemy, że Messi od połowy tego roku będzie zarabiał 80 milionów brutto, przedłużenie kontraktu Neymara nie zejdzie poniżej 50 milionów brutto, a Suárez zainkasuje 20 milionów, okazuje się, że tridente będzie zarabiać 155 milionów z 421, które jest limitem klubu.
Sprawa Messiego jest jasna, ponieważ kontrakt podpisany 19 maja 2014 roku zawierał w sobie informację o podwyżce z 22.8 do 39.4 mln netto. Zostaje do ustalenia wysokość podwyżki Neymara, którego umowa kończy się 30 czerwca 2018, ale Luis Enrique uznaje przedłużenie jej za pewne.
Neymar zarabia obecnie 9.1 miliona euro netto za sezon, jednak do tej kwoty należy dodać jeszcze część z 40 milionów, które Barça zapowiedziała w przeszłości, a które mogą mieć wiele interpretacji podatkowych (premia, ukryty dochód). W związku z tym w obecnym sezonie zarobki Brazylijczyka wynoszą 17.6 miliona. Kiedy przyszedł on do Barçy, uzgodnił z Sandro Rosellem przedłużenie kontaktu po dwóch latach gry i właśnie tego dotyczą obecne negocjacje. Barça zdecydowanie potrzebuje pieniędzy, żeby płacić najlepszym.
Komentarze (177)